Wyrok za niski. Będzie proces

Zwierzęta odebrane z hodowli w Jaśle były skrajnie zaniedbane. Dla wielu z nich pomoc przyszła za późno, trzeba je było uśpić. Fot. OTOZ Animals Krosno

Sąd Rejonowy w Jaśle uznał, że właścicielka hodowli kotów rasy maine coon i jej córka są winne znęcania się nad zwierzętami i skazał je za to na 20 tys. zł grzywny i 10 tys. zł nawiązki dla OTOZ Animals. Orzekł także zakaz posiadania przez oskarżone jakichkolwiek zwierząt przez okres 10 lat oraz przepadek wszystkich kotów, które zostały im odebrane. Prokuratura Rejonowa w Jaśle odwołała się od wyroku i chce dla obu kobiet kary więzienia w zawieszeniu. – Uważamy, że kara nie jest adekwatna do popełnionych przez kobiety czynów – powiedziała Grażyna Krzyżanowska, prokurator rejonowy w Jaśle.

O tej bulwersującej sprawie pierwszy raz napisaliśmy na łamach Super Nowości we wrześniu ubiegłego roku, kiedy na teren jednej z prywatnej posesji w Jaśle, na której znajdowała się hodowla rasowych kotów, weszli inspektorzy OTOZ Animals z Krosna i Sanoka. Widok, jaki tam zastali, szokował. Koty były skrajnie zaniedbane, wychudzone, zapchlone, brudne, z zaropiałymi oczami i sklejoną odchodami sierścią. Przebywały w zamkniętych pomieszczeniach, ukryte w: łazience, szafach, tapczanach bez dostępu do świeżej wody i jedzenia. Na terenie posesji znaleziono też kocie szczątki, a w okolicy unosił się fetor rozkładających się zwłok zwierząt. Działaczki OTOZ-u łącznie czterokrotnie interweniowały w pseudohodowli, w sumie odebrały 54-letniej właścicielce hodowli i jej 27-letniej córce ponad 140 kotów. Dla wielu z nich na pomoc było już za późno. Mimo, że hodowla była legalna, koty nie miały książeczek zdrowia, a właścicielki nie prowadziły żadnej ewidencji i dokumentacji hodowlanej.
Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Jaśle. Postawiła obu kobietom zarzut znęcania się nad zwierzętami, za co grozi kara do trzech lat więzienia. Obie nie przyznały się do zarzucanych im czynów i odmówiły składania wyjaśnień. Jak ustaliła prokuratura, zwierzęta były utrzymywane w niewłaściwych warunkach, były skrajnie zaniedbane, nie miały dostępu do odpowiedniej ilości wody i pokarmu, co doprowadziło do śmierci co najmniej pięciu zwierząt oraz niedożywienia i wycieńczenia pozostałych Śledztwo zakończyło się skierowaniem do Sądu Rejonowego w Jaśle aktu oskarżenia przeciwko obu kobietom. 30 marca zapadł wyrok nakazowy bez udziału stron, bo sąd uznał, że wina kobiet jest bezsporna. Strony miały 7 dni na odwołanie się od wyroku. Zrobiła to Prokuratura Rejonowa w Jaśle. – Będziemy domagać się dla nich zakazu prowadzenia hodowli oraz zasądzenia wyroku pozbawienia wolności w zawieszeniu – powiedziała nam Grażyna Krzyżanowska, Prokurator Rejonowy w Jaśle. W związku z wniesieniem zażalenia na wyrok, sprawa znęcania się przez 54- i 27-latkę nad zwierzętami trafi przed sąd.

Martyna Sokołowska