
Wzrastające bezrobocie, izolacja, niepewność jutra – pandemia koronawirusa znacząco wpłynęła na problem uzależnienia wielu ludzi.
Pojawienie się tak poważnego w skutkach światowego kryzysu od zawsze wiązało się ze wzrostem liczby przypadków zaburzeń psychicznych, takich jak lęki, spadek nastroju czy depresja. Towarzyszy temu także wzmożone zażywanie środków psychoaktywnych – alkoholu i narkotyków. Dla wielu osób sięgnięcie po używkę jest jedyną znaną im metodą radzenia sobie ze stresem. Na całym świecie od rozpoczęcia się pandemii odnotowano znaczny wzrost sprzedaży alkoholu, a także zwiększoną ilość przypadków przedawkowania narkotyków.
Nie tylko strach przed chorobą lub utratą pracy prowadzi do zwiększenia się poziomu stresu wśród ludzi – wielką rolę odgrywa tu także ograniczenie wolności obywatelskiej, dezorientacja, chaos informacyjny, szerzenie się licznych teorii spiskowych oraz zwyczajny brak poczucia bezpieczeństwa w społeczeństwie. Szczególnie wyraźnie było to widoczne w pierwszych etapach pandemii, kiedy system ochrony zdrowia był praktycznie sparaliżowany. Odbiło się to na sytuacji ludzi, którzy byli w trakcie terapii uzależnień lub dopiero ją rozpoczynali – niektóre kliniki i ośrodki terapeutyczne zmuszono do ograniczenia swoich usług. Chorzy często rezygnowali z leczenia z własnej woli, gdyż wydawało im się, że z ich powodu służba zdrowia zostanie niepotrzebnie obciążona.
Pandemia i wiążąca się z nią izolacja okazały się trudne nie tylko dla samych uzależnionych, ale także dla ich najbliższych. Całe rodziny z dnia na dzień zostały pozostawione samym sobie, bez możliwości wyjścia poza cztery ściany więzienia, jakim niewątpliwie jest życie pod jednym z dachem z osobą uzależnioną.
Przejście na tryb pracy zdalnej dla wielu ludzi okazał się także okazją do picia alkoholu w domu, w ciągu dnia – gdyby nie epidemia nie mogliby sobie na to pozwolić.
Ogromnie pomocny okazał się Internet i terapie prowadzone on-line. Dla wielu uzależnionych tymczasowo było to jedyne wsparcie, z jakiego mogli korzystać, by móc pozostać w trzeźwości. W tym przypadku proces terapeutyczny w niczym nie różnił się od spotkań „twarzą w twarz”. Najważniejsze, że pacjenci pozostawali w kontakcie ze swoimi terapeutami i chętnie korzystali z tego źródła pomocy. Plusem takiego rozwiązania jest niewątpliwie jego dostępność – o swoich problemach można porozmawiać za pośrednictwem laptopa lub telefonu, które z reguły mamy pod ręką. Poza tym terapia on-line gwarantuje pewnego rodzaju anonimowość – dla kogoś, kogo wcześniej blokował wewnętrzny wstyd, okazała się dużo bardziej komfortowym sposobem na wyzdrowienie.
Terapia uzależnień prywatnie prowadzona w Warszawie to niezastąpione wsparcie i motywacja na każdym etapie procesu zdrowienia, szczególnie teraz, w niepewnych czasach światowej epidemii. Nikt z nas nie wie, co może przynieść jutro, sama pandemia okazała się dla nas wszystkich ogromnym zaskoczeniem. Terapia wyposaży Cię w narzędzia, dzięki którym poradzisz sobie w każdej sytuacji kryzysowej, nie złamiesz się pod naporem stresujących informacji, nauczysz się trzeźwo patrzeć na świat bez względu na to, w jakim kierunku będzie zmierzać wszystko dookoła. Kryzys to tak naprawdę tymczasowa anomalia, nie będzie trwał wiecznie – Twoje zdrowie to wartość na całe życie.


