Zapomnieli, jak się gra w piłkę

O meczu z Arką resoviacy muszą jak najszybciej zapomnieć…Fot. CWKS Resovia S.A./Paweł Golonka

– Zagraliśmy przesłaby mecz – nie owijał w bawełnę trener Apklan Resovii, Tomasz Grzegorczyk po porażce z Arką Gdynia. Opinia szkoleniowca „Pasiaków” w punkt oddaje wyczyny rzeszowian na boisku, którzy mocno irytowali swoich kibiców. – Nie poznawałem swojego zespołu – kręcił głową opiekun biało-czerwonych. Na pomeczowe żale nie ma jednak czasu, bo już w sobotę spotkanie z Odrą Opole.

Resoviacy bez dwóch zdań byli gorszym zespołem od Arki. Przyjezdni prezentowali się lepiej w każdym aspekcie piłkarskich umiejętności i gdyby mieli ciut lepiej nastawione celowniki, wysoko ograliby gospodarzy. Arkowcy już do przerwy powinni prowadzić 3-0. Mimo braku skuteczności w pierwszej odsłonie gracze Ryszarda Tarasiewicza po zmianie stron tylko potwierdzili, że są lepiej zorganizowaną drużyną. – W trzy dni nie można zapomnieć, jak się gra w piłkę – grzmiał po spotkaniu trener Grzegorczyk. – W Łęcznej potrafiliśmy stworzyć sytuacje, a dziś było ich jak na lekarstwo. Nie ma wytłumaczenia dla sytuacji, że nie można wymienić kilku podań. Powiedzieliśmy sobie, że kluczem ma być opanowanie środka pola, a my zupełnie oddaliśmy grę. Co drugie podanie było zagraniem do przeciwnika. Momentami nie dało się tego oglądać – nie szczędził krytyki swojemu zespołowi szkoleniowiec resoviaków, którzy spadli na przedostatnie miejsce w tabeli. – Nie byliśmy drużyną – smucił się Radosław Adamski, wahadłowy Resovii.

Obowiązkowe odkucie

Już dwa dni po przegranej z Arką rzeszowian czeka mecz w Opolu, gdzie w stolicy polskiej piosenki przyjdzie im zmierzyć się z miejscową Odrą, która do niedawna zamykała ligową stawkę. Opolanie po czterech porażkach z rzędu przełamali się z Sandecją Nowy Sącz, kiedy po dobrym meczu wygrali 4-2 i wydostali się ze strefy spadkowej. O to, jak resoviacy zamierzają zagrać z Odrą, zapytaliśmy trenera Grzegorczyka. – Przede wszystkim musimy zagrać w sposób skuteczny oraz zorganizowany – zaznacza. – Mecz z Arką pokazał, jakie problemy mamy, gdy nie jesteśmy zorganizowani, gdy są zbyt duże odległości między zawodnikami w formacjach i między samymi formacjami. Wówczas zabrakło reakcji po stracie gola i wysokiego odbioru piłki. Do tego musimy wrócić – podkreśla szkoleniowiec, który ma nadzieję, że jego piłkarze nie tylko opanują środkową część boiska. – Chciałbym, żeby nie tylko II linia, ale i całe boisko było przez nas opanowane. Na pewno kluczem w każdym I-ligowym pojedynku są też drugie piłki czy przebitki. To jest bardzo istotne, aby w tych aspektach być skutecznym – zauważa trener, dodając, że bez wątpienia można spodziewać się zmian w składzie.
RESOVIA – ARKA w liczbach
54 Posiad. piłki (proc.) 46
3 Strzały celne 6
4 Strzały niecelne 4
5 Rzuty rożne 10
1 Spalone 1
13 Faule 18

W innych meczach: Odra Opole – Sandecja Nowy Sącz 4-2, Wisła Kraków – GKS Katowice 2-1, Zagłębie Sosnowiec – GKS Tychy1-0, Podbeskidzie Bielsko-Biała – Skra Częstochowa 0-1, ŁKS Łódź – Puszcza Niepołomice 2-0, Chojniczanka – Stal Rzeszów, Ruch Chorzów – Górnik Łęczna, Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Chrobry Głogów zakończyły się po zamknięciu numeru.

1. Wisła 5 13 6-1
2. ŁKS 5 12 8-5
3. Ruch 4 10 7-2
4. Zagłębie 5 10 8-5
5. Podbeskidzie 5 9 7-4
6. Puszcza 5 9 6-6
7. Arka 5 8 5-3
8. Katowice 5 7 9-7
9. Termalica 4 7 7-6
10. Skra 5 7 4-4
11. Chrobry 4 4 7-8
12. Stal Rz. 4 4 7-8
13. Sandecja 5 4 4-6
14. Tychy 5 4 5-8
15. Odra 5 3 7-11
16. Górnik 4 2 2-4
17. Apklan Resovia 5 2 3-8
18. Chojniczanka 4 1 4-9
ODRA opole – APKLAN RESOVIA
sobota, godz. 20

Łukasz Szczepanik