
W jednym z bloków przy ul. Partyzantów w Kolbuszowej 50-letnia kobieta, będąc w łazience, straciła przytomność
i upadła na podłogę. Chwilę potem strażacy potwierdzili tam podwyższony poziom stężenia tlenku węgla. 50-latka trafiła do szpitala.
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę (24 – 25 bm.). Wezwani policjanci zastali na miejscu mężczyznę. Ten poinformował, że jego znajoma straciła przytomność.
Leżała nieprzytomna w łazience
– Z jego relacji wynikało, że kobieta poszła do łazienki i po chwili usłyszał niepokojące dźwięki. Kiedy poszedł sprawdzić, co się stało zauważył, że jego znajoma leży na podłodze i jest nieprzytomna – informuje Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej. – Na miejscu strażacy stwierdzili podwyższony poziom stężenia tlenku węgla. Znajdujący się w łazience piecyk gazowy został rozłączony – zaznacza.
Policjanci ostrzegają przed zabójczym działaniem tlenku węgla: – Silny wiatr, brak odpowiedniej wentylacji pomieszczeń, bądź niesprawne piece opałowe, czy piecyki gazowe, często powodują poważne w skutkach zatrucia tlenkiem węgla – podkreśla Jolanta Skubisz-Tęcza. – Czad jest gazem niewyczuwalnym przez zmysły człowieka. Jest bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku. Blokuje jednak dostęp tlenu do organizmu. Aby uniknąć tego typu zagrożeń, warto zainstalować czujkę tlenku węgla – radzi policjantka.
– Do tragedii bardzo łatwo może dojść w niewietrzonych pomieszczeniach. Zaklejanie kratek wentylacyjnych, jak również brak regularnych kontroli drożności przewodów wentylacyjnych i kominowych, zwiększa ryzyko takich zatruć – dodaje.
Paweł Galek


