
Tylko w czwartek i piątek (13 – 14 października) na ulice Rzeszowa nie wyjechało kilkanaście autobusów. Nie zrealizowano kilkudziesięciu kursów na liniach: 0A, 0B, 9, 13, 17 i 34. Część kursów jest zawieszonych także dzisiaj.
Lakoniczny komunikat o zawieszeniu części kursów MPK pojawił się na stronie Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie w czwartek, wczesnym popołudniem. Informacja była prosta: „operator – MPK w Rzeszowie, z powodu czasowej niezdolności kierowców do pracy, zawiesza kursy”. Problemy w realizacji niektórych kursów w komunikacji miejskiej pojawiały się jednak od kilku dni. Niemniej skala problemu w czwartek i piątek okazała się już dramatycznie wysoka.
Mieszkańcy zdezorientowani
Przystanek Rejtana/Krzyżanowskiego. To z niego odjeżdżają autobusy m.in. linii 0B, 13, 17. Przed godziną 14 w czwartek czeka tu tłum pasażerów. Ku ich zdziwieniu na tablicy informacji pasażerskiej pojawiły się komunikaty o braku realizacji poszczególnych kursów. – Czekam już 15 – 20 min. Żaden autobus w kierunku centrum miasta nie jedzie. Nie było „koła” (linia 0B), ani 17. Najbliższy jest autobus linii 19. Mam nadzieję, że przyjedzie – żali się Anna Dłużewska, mieszkanka Rzeszowa.
„Dziewiętnastka” przyjeżdża opóźniona. Do tego autobusu, dwa przystanki dalej, wsiada Grzegorz Pawłowski, student Uniwersytetu Rzeszowskiego, który mieszka na osiedlu Wita Stwosza. – Na moje osiedle jeździ głównie linia 17. Nie było dwóch kursów. Wsiadłem w jakikolwiek autobus, który jedzie w kierunku centrum. Może uda mi się przesiąść w inny autobus pod Galerią Rzeszów – opowiada. Nasi rozmówcy – pytani, czy wiedzą o zawieszonych kursach autobusów MPK, byli kompletnie zdezorientowani.
W piątek bez strajku – była za to choroba kierowców
Podpisane we wtorek porozumienie płacowe pomiędzy związkami zawodowymi w MPK, a zarządem spółki, oddaliło widmo strajku. Okazuje się, że kierowcy jednak zaczęli nagle chorować. Prezes MPK Marek Filip pytany, czy absencja pracowników jest pokłosiem niedoszłego strajku, odpowiedział, że „nie ma na to jednoznacznych dowodów”. Przekazał, że jeszcze z początkiem ubiegłego tygodnia, część kierowców poszła na zwolnienia lekarskie.
– W piątek na zwolnieniach lekarskich było 34 kierowców. Ograniczenia w realizacji kursów (na liniach wcześniej wspomnianych
– przyp. redakcji) dotyczą braku obsady konkretnych brygad, np. w przypadku linii 13, 17 czy 34 z sześciu brygad jest pięć – przekazał Marek Filip.
Co dalej?
Sytuacja w MPK Rzeszów od kilku miesięcy jest niezwykle trudna. Niskie zarobki, a zarazem duża odpowiedzialność, powodują, że z pracy odchodzą kierowcy. Ubiegły wtorek miał być przełomowy. Wtedy to związkowcy porozumieli się z zarządem spółki. Ustalono podwyżki. – Przykładowo w grupach kierowców po okresie próbnym i okresie zatrudnienia do 10 lat stawki wzrosną z 20,77 zł za godzinę i 21,30 zł za godzinę do jednolitej stawki wynagrodzenia zasadniczego 21,80 zł za godzinę. Może się wydawać, że nie jest to dużo, patrząc na inflację – mówiła we wtorek Teresa Kubas – Hul, przewodnicząca Rady Nadzorczej MPK Rzeszów. Patrząc jednak na zarobki kierowców, zatrudnionych u innych przewoźników, można wysnuć wniosek, że chętnych do pracy u rzeszowskiego przewoźnika będzie wciąż niewielu. Czy jesteśmy skazani na ograniczenia kursów?
– W piątek zapadła decyzja związków zawodowych, że podnosimy limit godzin nadliczbowych dla kierowców MPK z 150 godzin rocznie do 250. To pozwoli uniknąć takich sytuacji jak ta czwartkowa i piątkowa – wyjaśnia Super Nowościom Michał Białogłowski, szef NSZZ Solidarność przy MPK. – Przy okazji kierowcy zarobią dodatkowe pieniądze – dodaje.
Na nic zdały się rozwiązania dot. zwiększenia godzin nadliczbowych pracy kierowców. Dzisiaj także zawieszono część kursów autobusów MPK. Poniżej wykaz zawieszonych kursów.
Dominik Bąk


