
Stal Rzeszów rozkręcała się powoli, ale skutecznie. Biało-niebiescy rozmontowali rywala po przerwie, kiedy trzykrotnie pokonywali bramkarza Odry Opole. Miejscowi kończyli mecz w dziewiątkę, ale goście nie byli w stanie tego wykorzystać, a pewne zwycięstwo pozwoliło stalowcom wdrapać się do strefy barażowej.
Podopieczni Daniela Myśliwca w pierwszej połowie nie zagrali na swoim poziomie. Brak optymalnej dyspozycji wykorzystała Odra, która wyszła na prowadzenie po rzucie karnym podyktowanym za zagranie ręką Pawła Oleksego. Miejscowi dość szybko odrobili stratę po fantastycznym wejściu w pole karne Łukasza Góry. „Żurawie” włączyły wyższy bieg po zmianie stron, a po raz drugi na własnym stadionie dublet zaliczył Andreja Prokić. Lewoskrzydłowy najpierw sfinalizował zagranie od Damiana Michalika, kolejno piłka spadła mu pod nogi w polu karnym po rzucie rożnym i mocnym uderzeniem nie dał szans golkiperowi gości. Niebawem za drugą żółtą kartkę opuścić boisko musiał Franciszek Polowiec, ale nie przeszkodziło to Stali w zdobyciu czwartego gola, autorstwa Piotra Głowackiego, który skutecznie egzekwował „jedenastkę”. Opolan stać było tylko na zmniejszenie rozmiaru porażki. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry następny kartonik obejrzał Bartłomiej Poczobut i stalowcy zmuszeni byli bronić korzystnego rezultatu. Arbiter doliczył aż osiem minut, ale Odra nie potrafiła stworzyć sobie nawet jednej dogodnej okazji i zasłużenie zeszła z boiska pokonana. Stal zaś awansowała na 6. miejsce w tabeli i z dużym komfortem może przygotowywać się do poniedziałkowego meczu w Katowicach. – Odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. W końcówce meczu niepotrzebnie doszło do sytuacji, w której graliśmy w dziewięciu, bo myślę, że bylibyśmy w stanie wykreować kolejne sytuacje i nie dopuścić przeciwnika do żadnej okazji – stwierdził szkoleniowiec Stali, Daniel Myśliwiec. – Cieszymy się ze skuteczności i z punktów, ale mamy świadomość, patrząc zwłaszcza przez pryzmat pierwszej połowy, że moglibyśmy lepiej rozwiązywać sytuacje powstałe po dużej liczbie odbiorów i wynikających z nich kontrataków – dodawał trener biało-niebieskich.
– Stal wygrała zasłużenie – nie miał również wątpliwości Piotr Plewnia, opiekun Odry. – Najlepszym podsumowaniem naszego występu będzie to, że przez osiem minut, gdzie Stal grała w deficycie dwóch zawodników, nie potrafiliśmy w zorganizowany sposób przenieść ciężaru gry w pole karne przeciwnika – rozkładał bezradnie ręce trener Opolan.
STAL – ODRA w liczbach
48 Posiad. piłki (%) 52
6 Strzały celne 5
6 Strzały niecelne 5
4 Rzuty rożne 6
0 Spalone 4
10 Faule 14
1. Puszcza 14 27 22-15
2. Ruch 14 26 20-14
3. ŁKS 14 25 19-14
4. Arka 14 24 25-17
5. GKS Katowice 14 23 17-12
6. Stal 14 21 27-22
7. Chrobry 14 21 24-22
8. Podbeskidzie 14 21 17-18
9. Zagłębie 14 20 16-16
10. Termalica 14 19 21-19
11. Wisła 14 19 17-15
12. Tychy 14 18 25-23
13. Resovia 14 15 16-20
14. Górnik 14 14 21-20
15. Chojniczanka 14 14 17-22
16. Skra 14 14 8-19
17. Odra 14 11 18-29
18. Sandecja 14 9 9-22
W następnych meczach: Resovia -ŁKS (23.10. – godz. 15), GKS – Stal (24.10. – godz. 20.30).
Łukasz Szczepanik


