
RZESZÓW, WARSZAWA. Dawid Kostecki nie dostał zgody na przerwę w odbywaniu kary.
Dawid “Cygan” Kostecki jednak nie stanął na łódzkim ringu do walki z Royem Jonesem Jr. Warszawski Sąd Penitencjarny podjął bowiem decyzję, że “Cygan” nie dostanie pozwolenia na przerwę w obywaniu kary. Przypomnijmy, że Kostecki został skazany na 2,5 roku pozbawienia wolności za współkierowanie grupą przestępczą i czerpanie korzyści z nierządu.
Rzeszowski bokser był przekonany, że uda mu się zawalczyć z amerykańską legendą 30 czerwca, jednak Sąd Okręgowy w Rzeszowie na kilka dni przed walką wydał nakaz doprowadzenia go do aresztu. Sprawa trafiła do Sądu Penitencjarnego w warszawskiej Pradze, bowiem Kostecki trafił do aresztu w Białołęce (dzielnicy Warszawy). Wniosek jego obrońców na przerwę w odbywaniu karu i zezwolenie na udział w walce został odrzucony. Zamiast Dawida Kosteckiego na ringu stanął Paweł Głażewski.
Oskarża CBŚ
Już w sobotę na profilu facebookowym boksera pojawiły się nowe, bardzo ostre wpisy. Jego zdaniem pewien oficer rzeszowskiego Centralnego Biura Śledczego bierze łapówki od właścicieli agencji towarzyskich. “Cygan” napisał m.in. że na Podkarpaciu od 18 lat działa sieć agencji towarzyskich, które stworzyli handlarze, Alex i Żenia, a teraz czerpią korzyści z prostytucji. Dawid Kostecki uważa, że: “stali się milionerami, których chroni skorumpowany układ urzędników i funkcjonariuszy w Rzeszowie. Co najmniej kilkunastu świadków podaje, że po pieniądze do Alexa i Żeni, systematycznie przyjeżdża funkcjonariusz CBŚ w Rzeszowie”.
Agencje miały zatrudniać prostytutki z Polski i Ukrainy. “Biznes kwitnie nielegalnie, a na nim ogromna korupcja urzędników i elity Podkarpacia” – dodaje bokser. Jego zdaniem pracownik CBŚ “wmontował” go w sprawę prowadzenia agencji, po to, aby odwrócić uwagę od tamtego biznesu. Wpisy zniknęły kilka godzin później.
Ewelina Nawrot



7 Responses to "“Cygan” nie stanął na ringu. Oskarża CBŚ o korupcję"