
RZESZÓW. – Dziś mamy kółko, teraz będzie jeszcze krzyżyk. Stolica innowacji! – kpią mieszkańcy Rzeszowa.
Kładkę w kształcie “kółka” już mamy. Powstała nad skrzyżowaniem al. Piłsudskiego z ul. Grunwaldzką. Póki co nie widać, żeby warta ponad 12 mln zł “atrakcja” w jakikolwiek sposób usprawniła ruch nad aleją. Mimo wszystko władze miejskie przymierzają się do budowy kolejnej. Tym razem mówi się o kładce w kształcie… “krzyżyka”.
Gdzie miałoby powstać kolejne architektoniczne cudo? Nowa kładka miałaby powstać nieopodal obecnej, bo również na al. Piłsudskiego. A dokładniej: na skrzyżowaniu alei z ulicami Targową i Głowackiego.
Urzędnicy zapewniają, że nie ma ostatecznie wybranego kształtu kładki, ale brane są pod uwagę dwa: okrągła i w kształcie “X”.
Nie wykluczają też, że może powstać przejście podziemne. – W przypadku obecnej kładki również braliśmy pod uwagę przejście podziemne, ale ze względu na zbyt duży koszt zrezygnowaliśmy z niej – słyszymy od jednego z urzędników miejskich. Jak będzie tym razem? Dowiemy się na przełomie wiosny i lata 2013 roku.
Plany nowej kładki mają opracować studenci Politechniki Rzeszowskiej.
Piesi niezadowoleni
– Kładek będzie coraz więcej i będą coraz droższe. Może to jakiś pomysł na innowacyjność: miasto kładek, które wszystkie fundusze zmarnowało na kładki. A potem otworzymy muzeum kładek – pisze “marc” na jednym z rzeszowskich forów internetowych.
– Jak się nic nie robi w kierunku usprawnienia komunikacji w mieście, to trzeba udawać, że coś się robi. Na przykład buduje kładki. A potem się podkreśla, jakie jest piękne, innowacyjne, nowoczesne i wiele innych “achów” i “ochów”. A wystarczy zejść z tej kładki i przejść 150 m w stronę dworca PKS. Syf, kiła i mogiła. Tynk się z kamienic sypie, brudny szary beton i crossowy chodnik. I w tym momencie urzędasy z UM mają gotową odpowiedź: “teren należy do …, my nic nie możemy” – dodaje z oburzeniem.
Ewelina Nawrot



25 Responses to "“Kółko i krzyżyk”, czyli pomysły urzędników na kładki dla pieszych"