“Żwirownia” zagrożona?

Wszystko wskazuje na to, że kwestia korzystania z kąpieliska Żwirownia zmieni się diametralnie. Jeśli spadkobierca faktycznie odzyska działkę, to kąpielisko nie będzie już miejskie, a prywatne. Fot. Arkadiusz Rogowski

RZESZÓW. Spadkobiercy odzyskują odebrane im przed laty grunty w okolicy kąpieliska “Żwirownia”, które do tej pory były w miejskich rękach.

– Spadkobiercom udało się już odzyskać około 2 z 3 ha terenów przy Żwirowni. Chodzi o działki, na których obecnie jest kąpielisko – mówi nam proszący o anonimowość informator, który jest silnie “związany” z kąpieliskiem. – Kolejni walczą na drodze sądowej o odzyskanie 1 ha – dodaje.

Kąpielisko “Żwirownia” zajmuje dokładnie powierzchnię 3,5 ha. Znajduje się przy korycie Wisłoka. Od 2003 roku funkcjonuje jako kąpielisko miejskie. Jeśli spadkobiercom faktycznie uda się im odzyskać wszystkie tereny, będzie oznaczało to tylko jedno: miasto utopiło pieniądze. Władze miasta zainwestowały w remont kąpieliska kilkaset tysięcy. Powstała m.in. piaszczysta plaża, plac zabaw, siłownia i parking.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości

Ewelina Nawrot

4 Responses to "“Żwirownia” zagrożona?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.