
MIELEC. Przytulisko psów i kotów „gorącym kartoflem” również dla wójtów i burmistrzów.
O tym, że z końcem kwietnia ma zostać zamknięte schronisko dla bezdomnych zwierząt w Mielcu, informowaliśmy już w Super Nowościach. Napisaliśmy również o niechęci miasta do przejęcia przytuliska. Stąd teraz pojawił się pomysł stworzenia placówki o charakterze powiatowym. – Dzięki temu schronisko spełniałoby standardy europejskie – uważa znana w Mielcu miłośniczka zwierząt, radna Elżbieta Moskal.
Przytulisko dla bezdomnych psów i kotów funkcjonuje przy ul. Targowej już od 20 lat. Jego zarządcą jest Mieleckie Towarzystwo Ochrony Zwierząt. Ale dni placówki w obecnej formule wydają się być policzone. Decyzję o jej zamknięciu z końcem bm. wydał Powiatowy Lekarz Weterynarii, tłumacząc, że psy gnieżdżą się na zbyt małej przestrzeni.
Problem schroniska mogłoby rozwiązać przejęcie go pod zarząd przez samorząd miasta. Magistrat nie chce jednak o tym nawet słyszeć. W tej sytuacji pojawiła się propozycja wybudowania i utrzymywania schroniska przez wszystkie gminy z terenu powiatu.
– Dzięki temu przytulisko spełniałoby wreszcie standardy europejskie i to przy zwiększonej liczbie zwierząt – przekonuje radna Elżbieta Moskal. – Temat ten mógłby być realizowany, ale tylko w przypadku zgody ze strony wszystkich gmin, które są suwerennymi jednostkami. Na ten moment, nie ma takiej wspólnej inicjatywy – zapewnia prezydent Janusz Chodorowski, który przewodzi konwentowi włodarzy samorządów powiatu mieleckiego.
Paweł Galek


