100 dni Tuska w spódnicy

Arkadiusz RogowskiPani premier Ewa Kopacz wprowadziła w środę do języka polskiego nowe określenie: „konkretne konkrety”, do których zaliczyła całą kiełbasę wyborczą przygotowaną na okoliczność tegorocznych wyborów po 7 latach rządzenia koalicji PO-PSL: darmowe podręczniki, kartę dużej rodziny, zwiększenie ulgi podatkowej dla rodzin wielodzietnych, więcej pieniędzy na żłobki, pendolino, likwidację śmieciowego jedzenia w szkołach.

Niestety, na kiełbasie wyborczej się kończy, a na prawdziwe zmiany nie ma co liczyć. „Zdejmijmy z polskiej polityki tę klątwę nienawiści” – tymi słowami pani premier rozpoczynała swoją kadencję, a już dwa miesiące później insynuowała, że Jarosław Kaczyński podpisał w okresie PRL-u tzw. lojalkę, choć zapewne dobrze wiedziała, że sąd już dawno temu orzekł, że to kłamstwo. Miała być współpraca z opozycją, a żadnej współpracy nie ma – ani z PiS, ani z SLD, ani z TR, ani z KNP. Projekty zgłoszone przez opozycję, choćby te dotyczące wprowadzenia dwukadencyjności w samorządach czy likwidacji immunitetów, leżą w sejmowej zamrażarce.

To rządowi Ewy Kopacz biedniejsze województwa „zawdzięczają” ograbienie z janosikowego (w tym roku samorząd Podkarpacia dostanie mniej o prawie 60 mln zł), a sadownicy, zwani przez ministra rolnictwa „frajerami”, brak realnej pomocy. Kompromitacją zakończyła się też ewakuacja, a raczej jej brak, Polaków z Donbasu.

A gdzie była pani premier, gdy ministrowi Arłukowiczowi nie udawały się negocjacje z lekarzami? Z zawodu jest lekarką, więc chyba miała w tej sprawie swoje zdanie. Bezpieczniej było siedzieć cicho, żeby nie tracić na popularności?

Podobnie jak Donald Tusk, również Ewa Kopacz składa wiele obietnic i to nawet te same: nowa, jasna i przyjazna ordynacja podatkowa, nowe prawo działalności gospodarczej, specjalny program dla Śląska.

Czekamy zatem na prawdziwe konkrety…

Redaktor Arkadiusz Rogowski

4 Responses to "100 dni Tuska w spódnicy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.