102 żywe raki zatrzymane na granicy

Na szczęście raki trafiły już do Ogrodu Zoologicznego w Zamościu, gdzie funkcjonuje specjalny azyl dla zwierząt zatrzymywanych na granicy. W ciągu ostatnich kilku lat, celnicy z Podkarpacia dostarczyli tam ponad 10 tys. różnego rodzaju zwierząt ( m.in. żółwie, papugi czy pijawki). Fot. Służba Celna
Na szczęście raki trafiły już do Ogrodu Zoologicznego w Zamościu, gdzie funkcjonuje specjalny azyl dla zwierząt zatrzymywanych na granicy. W ciągu ostatnich kilku lat, celnicy z Podkarpacia dostarczyli tam ponad 10 tys. różnego rodzaju zwierząt ( m.in. żółwie, papugi czy pijawki). Fot. Służba Celna

KORCZOWA. Takiego przemytu jeszcze nie było!

Na ogół celnicy spodziewają się w samochodach wjeżdżających z Ukrainy innej kontrabandy, niż żywe raki. Tym razem jednak udało się zaskoczyć nawet ich. 102 raki z gatunków szlachetny i stawowy znajdujących się pod ochroną trafiły do zamojskiego zoo.

Korczowskich celników podczas kontroli autokaru jadącego z Ukrainy do Niemiec zainteresowało kartonowe pudło znajdujące się w luku bagażowym. I słusznie, tyle że zawartość tegoż mocno ich zaskoczyła. Tam bowiem usiłowano przemycić żywe raki.

– W kartonie znajdowały się 102 raki z gatunków: rzeczny i błotny, które objęte są ochroną gatunkową na podstawie ustawy o ochronie przyrody i rozporządzenia Ministra Środowiska ws. ochrony gatunkowej zwierząt – informuje Edyta Chabowska, rzecznik prasowa przemyskiej Izby Celnej. – Ich legalny transport przez granicę mógłby nastąpić tylko pod warunkiem posiadania zezwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska – dodaje.

Celnicy czym prędzej umieścili raki w pojemnikach z wodą. Przewożenie ich „na sucho”, bez dostępu do niej mogło się dla nich skończyć śmiercią. Obecnie są już w zamojskim zoo, gdzie znajduje się specjalny azyl dla zwierząt zatrzymywanych na granicy. W ostatnich latach trafiło tam ponad 10 tys. rożnych zwierząt, które usiłowano nielegalnie przewieźć przez granicę.

Natomiast przemytnik raków, którym okazał się być jeden z kierowców autokaru, trafił w ręce policji.

emka

Leave a Reply

Your email address will not be published.