
RZESZÓW. Oddział onkohematologii dziecięcej w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 już prawie gotowy.
– Nowy oddział powstaje jako dodatkowe piętro nad blokiem H, bezpośrednio nad oddziałami pediatrycznymi. Dzięki temu zmodernizowaliśmy całe piony, np. sanitarne, co poprawiło komfort pobytu dzieci na niższych kondygnacjach – mówi Janusz Solarz, dyrektor SW nr 2 w Rzeszowie. – Koszt tej inwestycji to 13,5 mln zł.
– W lipcu otworzymy wyłączony na czas budowy drugi oddział dziecięcy, ale zaczniemy remont pierwszego. Mimo tego liczymy, że najgorszy okres już za nami, bo skończyły się najbardziej hałaśliwe prace. Bywało, że od młota hydraulicznego drżały całe ściany – mówi dr hab. n. med. prof. UR Bartosz Korczowski, ordynator klinicznego oddziału pediatrii w lecznicy.
Doktor podkreśla, że nadbudówka pozwoliła na niższych piętrach podnieść standard. Przede wszystkim zmieniono łazienki, przystosowano je dla dzieci niepełnosprawnych i utworzono kąciki higieniczne na salach. Odmalowano całe skrzydło. – Zostaną także wymienione wszystkie łóżka, bo część z nich pamięta pierwszych pacjentów szpitala – mówi lekarz. – W ramach budowy powstaje też zewnętrzna winda, która zastąpi starą, niespełniającą wymagań.
Onkologia dziecięca bardzo potrzebna Każdego roku u 100 dzieci z Podkarpacia rozpoznawany jest nowotwór. Leczenie onkologiczne jest, niestety, procesem długotrwałym, trwającym od kilku tygodni do wielu miesięcy. Leczenie w odległym ośrodku najczęściej w Lublinie, Krakowie i Warszawie dla rodziców było dodatkowym problemem, a dla dziecka stresem przed rozłąką. Za lokalizacją oddziału onkohematologii w tym szpitalu przemawiał fakt, że w placówce działają już oddziały dla dzieci, m.in. pediatria, neurologia, chirurgia czy ortopedia. Jest także duży ośrodek rehabilitacji dzieci. W nowo powstającym oddziale będzie 15 łóżek na oddziale stacjonarnym oraz 4 łóżka oddziału dziennego z własnym punktem pielęgniarskim i pokojem zabiegowym. Pokoje będą wyposażone dodatkowo w rozkładane fotele dla rodziców i opiekunów.
Całość ma spełniać restrykcyjne wymogi pod względem sanitarno-epidemiologicznym. – W opracowaniu jest projekt pracowni leków cytostatycznych przy istniejącej szpitalnej aptece – mówi Łukasz Wais, z-ca dyrektora ds. ekonomiczno-eksploatacyjnych szpitala. Unowocześnione zostanie też laboratorium, które będzie pełnić ważną rolę w diagnostyce.
Oddział onkologii dziecięcej będzie wymagał także nowej kadry. W szpitalu pracuje już jeden specjalista hematolog. Dwóch kolejnych lekarzy kończy specjalizacje. Szpital prowadzi też rozmowy z onkologami i farmaceutą, który będzie zajmował się cytostatykami, czyli lekami zwalczającymi raka.
Planowane zakończenie budowy to wrzesień 2014 r. Kolejne miesiące to czas na wyposażenie go i kolejne odbiory. Oddział zacznie przyjmować od 2015 r. Rocznie hospitalizowanych może być nawet 600 dzieci.
Anna Moraniec


