WOKÓŁ SPORTU. Muzeum Narciarstwa im. Stanisława Barabasza w Cieklinie (gmina Dębowiec) to prawdziwa gratka dla fanów sportów zimowych.
Istniejące od 2008 roku muzeum może pochwalić się jednym z największych w Polsce, o ile nie największym zbiorem sprzętu narciarskiego. Wśród eksponatów znajdują się m.in. narty, kijki, buty, wiązania, medale, odznaki, książki oraz inne materiały o tematyce narciarskiej.
Eksponaty ułożone chronologicznie pozwalają zobaczyć jak przez 120 lat zmieniało się narciarstwo w Polsce. – Na szczególną uwagę zasługują najstarsze narty. Jedna z nich posiada odręcznie wykonany napis „1917 r.”. Druga została w całości wycięta z bukowej deski, posiada prymitywne wiązanie ze szczękami metalowymi oraz rzemieniem napalcowym i okólnym zapinanym na proste sprzączki. Na ślizgu widnieje napis „Rok 1925. Iwonicz”. Ponadto na uwagę zasługują książki, m.in. „Podręcznik narciarski” Aleksandra Bobkowskiego z 1918 roku, a także Regulamin zawodów narciarskich” wydany w 1927 roku. W naszym muzeum posiadamy również naturalnych rozmiarów fotografię pierwszej narty wykonanej w Polsce, właśnie w Cieklinie, przez stelmacha Teodora Poliwkę, pod kierunkiem ojca polskiego narciarstwa, Stanisława Barabasza – czytamy na oficjalnej stronie muzeum.
– Nasza kolekcja ciągle się powiększa. Sporą zasługę mają w tym miłośnicy narciarstwa, którzy przywożą nam zabytkowe eksponaty, które zamiast gdzieś tam leżeć na strychu, mogą zostać wystawione dla zwiedzających w naszym muzeum – mówi Wiesław Czechowicz, opiekun muzeum.
Muzeum można zwiedzać w każdą środę (godz. 9 – 14) oraz sobotę (godz. 9 – 11).
[print_gllr id=110908]
mj


