
JAROSŁAW. Jarosławscy policjanci na ul. Strzeleckiej zatrzymali do kontroli drogowej samochód dostawczy. Pojazd zwrócił ich uwagę, bo jechał całą szerokością jezdni.
Na widok stróży prawa z samochodu wybiegło dwóch chłopców. Po zatrzymaniu jednego z nich okazało się, że to 15-latek kierował „Lublinem”. Nastolatek przyznał, że zabrał samochód bez wiedzy rodziców, bo chciał przejechać się z kolegami.
– W aucie na siedzeniu pasażera i w skrzyni ładunkowej policjanci odnaleźli czterech 15-latków, którzy wraz z kierowcą wyruszyli na przejażdżkę. Nic im się nie stało – mówi asp. szt. Marta Gałuszka z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu. Chłopcy zostali przekazani pod opiekę rodziców. Policjanci ustalili też dane szóstego nastolatka, któremu udało się uciec.
Sprawa trafi do sądu rodzinnego.
ef


