
JASŁO. Znalezione ludzkie szczątki zostaną pochowane na cmentarzu komunalnym w Jaśle.
Podczas trwających prac konserwatorskich zabytkowej kapliczki u zbiegu ulic Jagiełły, Bednarskiej i PCK w Jaśle odkryto szesnaście pochówków dzieci i dwóch dorosłych.
Pod koniec sierpnia u zbiegu ulic Jagiełły, Bednarskiej i PCK rozpoczęto prace renowacyjne zabytkowej kapliczki Matki Boskiej, jednego z najstarszych obiektów, które zachowały się na terenie Jasła. Jej istnienie potwierdzają źródła z 1654 r. Pierwotnie była to kapliczka drewniana, a na przełomie XVIII/XIX w. została murowaną.
Prace renowacyjne objęte zostały nadzorem archeologicznym. Podczas badań prowadzonych przez archeolog Joannę Pilszyk odkryte zostały pochówki piętnastu dzieci w wieku do 4 lat, jednego w wieku 6 – 7 lat oraz dwa szkielety osób dorosłych.
– Pierwsze z odsłoniętych pochówków znajdowały się zaledwie 20 – 25 cm pod warstwą humusu (warstwa organiczna ziemi). Jak się okazuje, kilka z grobów zostało wprost wkopanych we wcześniejsze pochówki, przez co zostały one naruszone. W efekcie kości ulegały przemieszczeniu – wyjaśnia Piotr Szmyd, archeolog.

W grobach zmarłych nie znaleziono żadnych przedmiotów osobistych, dewocjonaliów ani śladów po trumnach. Wszystko na to wskazuje, że zmarłych owijano w całuny. Większość ze znalezionych szkieletów było ułożonych na linii wschód – zachód. Ciała zmarłych znaleziono leżące na wznak lub sporadycznie z podkurczonymi nogami.
– Na obecnym etapie badań nie jest możliwe określenie, z jakiego dokładnie okresu pochodzi cmentarz. Za granicę końcową możemy przyjąć rok 1784, w którym na zarządzenie władz austriackich powstał cmentarz komunalny w Jaśle i zabroniono chowania zmarłych w obrębie miasta. Zastanawia brak źródeł informujących o opisywanym cmentarzu. Pamięć o nim zatarła się w pamięci mieszkańców – podkreśla Joanna Pilszyk, archeolog.
Pojawia się pytanie, kto mógł zostać pochowany pod kapliczką Matki Boskiej? Światopogląd ówczesnych ludzi zabraniał grzebania nieochrzczonych dzieci na cmentarzach.
– Dzieci grzebano w stajniach, na polach, na granicach miejscowości, czasami wkopywano w istniejące już kurhany lub cmentarzyska średniowieczne. W pierwszej połowie XV wieku Mikołaj Koźla zalecał grzebanie takich dzieci w stajni lub na polu – opowiada P. Szmyd.
Podobne znaleziska miały miejsce w Wyszatycach w powiecie przemyskim, gdzie przy kapliczce odkryto szkielety dzieci znajdujące się w glinianych naczyniach. Ostatnie znalezisko w Jaśle pokazuje białe plamy w historii miasta. Archeolodzy podkreślają, że obrazuje to konieczność kolejnych badań na terenie miasta.
id


