Mija właśnie 20 lat, odkąd na rynku prasowym pojawiły się Super Nowości. Witając się wtedy, w połowie marca 1997 roku, z Czytelnikami, obiecywaliśmy, że będziemy gazetą inną od pozostałych. Nowoczesną, rzetelną i niezależną, bo niezwiązaną z żadną partią ani opcją polityczną. – Nie uciekniemy od niewygodnych tematów, a nasi dziennikarze zawsze postawią „kropkę nad i” – zapewnialiśmy. Wydaje się nam, szanowny Czytelniku, że słowa dotrzymaliśmy.
Byliśmy i pozostajemy dziennikiem regionalnym, który posiada w 100 procentach polski kapitał. To wydarzenie w skali kraju, więc niniejsze, jubileuszowe wydanie, przynosi okazję, by się tym pochwalić. Konkurencja jest olbrzymia, bogatsi od nas przeżywają większe problemy, tymczasem Super Nowości nie tylko trwają, lecz zmieniają się, by sprostać coraz wyższym wymaganiom. Istniejemy na przekór wszystkim tym, którzy wieszczą rychły koniec prasy. To prawda, młode pokolenie nie sięga po gazetę tak chętnie jak kiedyś, lecz wciąż bardzo wiele osób nie wyobraża sobie porannej kawy bez szelestu papieru.
W 1997 roku w Polsce zadebiutowały krótkie wiadomości tekstowe, czyli SMS-y, z taśm FSO zjechały Polonez Atu i Daewoo Lanos, Kazik śpiewał o 12 groszach, a Janusz Rewiński vel Stefan „Siara” Siarzewski rozśmieszał do łez w „Kilerze”. Na świecie sklonowano pierwszego ssaka, owieczkę Dolly, zaś Garri Kasparow przegrał w szachy z superkomputerem Deep Blue.
W tym numerze pokazujemy natomiast, jak zmieniało się Podkarpacie i ta lektura może być zaskakująca! Już choćby rzucając okiem na najciekawsze okładki z historii „Super Nowości”, przekonacie się Państwo, że dwie dekady to jednak szmat czasu.
Ramię w ramię z Wami, drodzy Czytelnicy, przeprowadziliśmy setki akcji – pomagaliśmy, walczyliśmy w interesie publicznym, nagradzaliśmy w konkursach. Kilka z tych przedsięwzięć przypominamy; dowiecie się zatem, co słychać u Dawida, który dzięki Waszej hojności otrzymał kiedyś szansę na lepsze życie. Namówiliśmy na zwierzenia Wojciecha Smarzowskiego, najciekawszego chyba współczesnego polskiego reżysera. Powstał wywiad boleśnie szczery, czyli taki, jak filmy urodzonego i wychowanego na Podkarpaciu artysty. Zapewne zdziwią się Państwo, dowiadując o szykowanym w Polsce drugim stanie wojennym. Równie ciekawych tekstów w jubileuszowym wydaniu Super Nowości jest więcej, a my – dziękując za moc życzeń płynących od Państwa – prosimy, byście zostali z nami na kolejne lata.
Wspólnie można góry przenosić i tego się trzymajmy!
Redaktor naczelny Tomasz Szeliga




10 Responses to "20 lat Super Nowości"