20-latka zostawiła 5-miesięczną córkę w sądzie

5-miesięczna dziewczynka została zostawiona przez matkę w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Kobieta może jeszcze zmienić decyzję o zrzeczeniu się praw do dziecka. Ma ją podjąć do dzisiaj.

Takiej sytuacji w historii rzeszowskich, a wielce prawdopodobne, że i polskich sądów jeszcze nie było. W miniony czwartek po południu do biura podawczego Sądu Rejonowego w Rzeszowie przyszła młoda kobieta, która oświadczyła, że chce zostawić 5-miesięczną córeczkę. Niemowlęciem najpierw troskliwie zajęli się pracownicy sądu, a następnie zostało przekazane do rodziny zastępczej. 20-latka może jeszcze wycofać się z tej decyzji i odebrać dziecko z powrotem. Oświadczyła, że zastanowi się nad tym do poniedziałku.

– Nasi pracownicy zachowali się wspaniale. Maleństwo trafiło pod opiekę pań z sekretariatu, pani kierownik i pani sędzi, która miała tego dnia dyżur – podkreśla sędzia Alicja Kuroń, wiceprezes Sądu Rejonowego w Rzeszowie. – W sekretariacie pracują też mamy, zostały po godzinach pracy, dopóki dziecko nie zostało przekazane mamie zastępczej. Maleństwo było pod dobrą opieką – dodaje.

Sędzia Kuroń także osobiście zajmowała się dziewczyną – Dzieciątko miało katarek, więc trzeba było klepać po pleckach. Zajęliśmy się nią naprawdę troskliwie – przyznaje.

Kobieta pochodzi z Pomorza
Matka dziecka pochodzi z Pomorza. Pozostawiając niemowlę w sądzie, kobieta oświadczyła, że nie jest w stanie opiekować się córką, bo jest w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Sama jest sierotą. Była zdecydowana na taki krok. – Podała swoje dane i dane dziecka. Akt urodzenia dziewczynki został sporządzony w Gdańsku. Kobieta podpisała oświadczenie o zrzeczeniu się praw rodzicielskich – mówi sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie. – Formalnie ojciec dziecka nie został ustalony. Matka dziecka twierdzi, że odbywa on karę więzienia. W sądzie w Gdańsku toczy się postępowanie opiekuńcze w sprawie dziecka – dodaje sędzia.

Sąd Rejonowy w Rzeszowie natychmiast wydał decyzję o umieszczeniu dziewczynki w rodzinie zastępczej. Wcześniej została przebadana przez lekarza pogotowia, który został wezwany na miejsce. Jest zdrowa. Około godz. 16.30 w sądzie zjawiła się po dziewczynkę zastępcza mama.

Matka zmieni decyzję?
Sprawa nie jest jeszcze zamknięta, choć fakt, że kobieta podpisała wniosek o zrzeczeniu się praw rodzicielskich do córki niewątpliwie ułatwił drogę do jej adopcji. Matka dziecka może jeszcze wycofać się z tej decyzji. – Oświadczyła, że zastanowi się nad tym do poniedziałku – potwierdza sędzia Mucha. – Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej mają pozostać w kontakcie z kobietą – dodaje.

Co pochodząca z Pomorza kobieta robiła w Rzeszowie i dlaczego akurat tutaj postanowiła oddać córkę nie wiadomo.

– Chciałabym podkreślić, że tej kobiety nie można piętnować – podkreśla sędzia Alicja Kuroń. – Życie pisze różne scenariusze, nie nam oceniać tę decyzję. Dobrze, że przyszła do nas ufając, że możemy jej pomóc. I tak też zrobiliśmy. Dzieciątko zostało zaopiekowane, jest bezpieczne i trafiło w dobre ręce – dodaje.

Katarzyna Szczyrek

3 Responses to "20-latka zostawiła 5-miesięczną córkę w sądzie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.