
Polski rząd złożył wniosek o wprowadzenie stanu wyjątkowego na terenach przygranicznych z Białorusią. Ludzie donoszą o kolumnach polskiego wojska zmierzających w stronę polsko-białoruskiej granicy, na miejscu zaś nasi żołnierze montują jakieś anteny skierowane na wschód.
Tymczasem na Białorusi 26 sierpnia rozpoczęły się ćwiczenia wojsk, nomen omen, łącznościowych, a to preludium do wielkich strategicznych manewrów Zapad – 2021. Mają się one odbyć 10 – 16 września i ma w nich wziąć udział 200 tys. żołnierzy. Tuż przy granicy z Polską – będzie to 12,8 tys. wojskowych, w tym 2,5 tys. Rosjan. Pierwszy pociąg z rosyjskimi żołnierzami dotarł w pobliże białorusko-polskiej granicy już 22 lipca.
Wzrok Kamińskiego i Morawieckiego tęskniący zdecydowanie za rozumem może bawić, ale mniej śmieszy to, z czym za chwilę będziemy się musieli zmierzyć w imieniu całej rzeszy melepetów udających, że mają pojęcie o pojęciu. Teraz cała ta hucpa jest na biurku Andrzeja Dudy, który jeszcze niedawno z rozbrajającą szczerością twierdził:
„Jeśli masz być prezydentem, musisz być twardy. Nie możesz sobie pozwolić na to, że cię coś rozbije, jakaś sytuacja, zwłaszcza taka, która cię dotyczy osobiście. No nie, tu są naprawdę poważne sprawy, tu nie ma żartów. Tu może przyjdzie dzień, że trzeba będzie podjąć takie decyzje, że człowiek sobie nawet nie wyobraża, że musiałby takie decyzje podjąć, dotyczące chociażby bezpieczeństwa Rzeczypospolitej.”
No to jest właśnie taki moment prezydencie Dudo …
Redaktor Naczelny Super Nowości Jakub Karyś



26 Responses to "200 tys. żołnierzy. „Rosyjski niedźwiedź” tuż przy polskiej granicy"