
JASŁO. Młody mężczyzna doznał poważnych wielonarządowych obrażeń.
W środę po południu, podczas trwających prac budowlanych w jasielskim magistracie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Młody pracownik doznał poważnych obrażeń ciała po tym, jak spadł z wysokości ośmiu metrów do szybu windy.
W minioną środę w ramach termomodernizacji urzędu miejskiego na poddaszu budynku prace wykonywało dwóch młodych pracowników jednej z firm wyłonionej w przetargu przez władze miasta. Mężczyźni w tym dniu przenosili płyty systemowe w celu przykrycia stropu. W pewnym momencie pod jednym z nich załamał się strop zasłaniający otwór szybu windowego. Prawdopodobnie podczas prac montażowych windy, które zostały wykonane kilka lat temu, otwór ten został zabudowany jedynie płytą gipsową i ocieplony wełną.
21-latek spadł z wysokości około ośmiu metrów. Okazało się potem, że doznał wielonarządowych obrażeń m.in. wstrząśnienia mózgu, złamania żeber i kręgosłupa. 21-latek pomimo dużej wysokości i silnego upadku był przytomny, a jego stan zdrowia nie był zagrażający życiu.
– Dokładne okoliczności będą wyjaśniane podczas prowadzonego postępowania w kierunku ewentualnego nieumyślnego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. O tym zdarzeniu powiadomiono także Państwową Inspekcję Pracy w Krośnie – poinformował asp. sztab. Piotr Wojtunik, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.
21-letni mężczyzna trafił do jasielskiego szpitala. Na miejscu zadecydowano o przetransportowaniu go do klinicznego szpitala wojewódzkiego w Rzeszowie.
Ilona Dziedzic


