
MEDYNIA GŁOGOWSKA. Kamil D. wsiadł „za kółko” mając ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Nie miał też prawa jazdy.
12 lat więzienia grozi 21-letniemu Kamilowi D., mieszkańcowi pow. rzeszowskiego, który w lipcu ub.r., prowadząc na podwójnym gazie, spowodował w Medyni Głogowskiej wypadek, w wyniku którego śmierć poniósł 54-latek, a 20-letni pasażer został ciężko ranny.
Prokuratura Rejonowa w Łańcucie, która prowadziła śledztwo w tej sprawie, wysłała już do sądu akt oskarżenia.
Do tragedii doszło 14 lipca około godz. 8.20 na drodze wojewódzkiej nr 881. Kamil D., który siedział za kierownicą peugeota, jechał wraz z trzema pasażerami w kierunku Sokołowa Małopolskiego. Po wyjechaniu z łuku drogi stracił panowanie nad samochodem, zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z daewoo matiz kierowanym przez 54-latka. W wyniku zderzenia mężczyzna zginął na miejscu. Pasażerowie Kamila D. zostali przewiezieni do szpitali w Łańcucie i Rzeszowie. Stan jednego z nich był ciężki. – Z uzyskanej w toku śledztwa opinii biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych wynikało, że bezpośrednią przyczyną wypadku było prowadzenie samochodu przez Kamila D. z prędkością nadmierną i niedopuszczalną. Z obliczeń dokonanych przez biegłego wynika, że jechał z prędkością 110-120 km/h, przy czym w tym miejscu jest ograniczenie prędkości do 50 km/h – informuje Marek Jękot, szef Prokuratury Rejonowej w Łańcucie. – Kamil D. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw – dodaje prokurator.
Mężczyzna od dnia zatrzymania przebywa w areszcie. Badanie krwi obu kierowców wykazało, że byli nietrzeźwi.
Spowodowanie śmiertelnego wypadku zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 8 lat. Jeżeli jednak sprawca był pod wpływem alkoholu lub narkotyków, górna granica kary wzrasta do 12 lat. – Ponadto wobec sprawcy opisanego przestępstwa zachodzą przesłanki do orzeczenia przez sąd zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio – dodaje prokurator Jękot.
Katarzyna Szczyrek


