
PODKARPACIE. Cena leku barierą dla chorych na Alzheimera. Dlatego przestają się leczyć.
– Przy obecnej cenie terapia lekiem w plastrach przestała być dostępna dla chorych na Alzheimera, którzy na ogół są w starszym wieku, chorują na wiele innych chorób i są w trudnej sytuacji materialnej – mówi Alicja Sadowska, przewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera.
Na rynku dostępny jest tylko jeden lek na chorobę Alzheimera podawany w plastrach (rywastygmina). Do końca 2011 r. miesięczna kuracja tym preparatem kosztowała 92 zł. Po wejściu w styczniu nowych przepisów refundacyjnych cena wzrosła do 270 zł. Także na marcowej liście refundacyjnej nie obniżono ceny leku dla pacjenta.
Niektórzy nie mogą łykać tabletek
Na chorobę Alzheimera choruje blisko 250 tys. osób, z czego ok. 70 tys. przyjmuje leki. Według specjalistów preparat w plastrach jest korzystniejszy w stosowaniu, ponieważ wywołuje znacznie mniej działań niepożądanych niż tabletki. Pacjenci przyjmujący lek w plastrach rzadziej trafiają do szpitala i nie otrzymują innych specyfików. Przerwanie przyjmowania leku powoduje m.in. trudności w zasypianiu, zaburzenia nastroju, wzrost agresji. – Moja mama jest w takim stadium choroby, że może korzystać tylko z plastra, ma urojenia i odmawia brania tabletek – mówi Lucyna z Rzeszowa. – Trzeci miesiąc składamy się z siostrą na plastry dla niej, ale nam też jest ciężko.
Nadal negocjują cenę
Ministerstwo przekonuje, że na nowych listach refundacyjnych udało się obniżyć ceny leków doustnych na chorobę Alzheimera, zasadniczą zaś przeszkodą we wprowadzeniu na listę leku w plastrach jest cena producenta, który zbyt mocno wywindował ją w górę. Zaznacza też, że negocjacje w tej kwestii wciąż trwają.
***
Ceny leków, szczególnie tych, które nie mają zamienników są w Polsce faktycznie zaporowe. Dobrze, że rząd negocjuje ceny co zmusza firmy farmaceutyczne do znacznych upustów. Szkoda tylko, że wszystko spada jak zwykle na barki chorych, którzy chcąc się leczyć muszą płacić ponad swoje siły i możliwości. Co prawda mają też wybór. Mogą zrezygnować z leczenia. Choroba wkrótce zrobi swoje. Rząd zaś zaoszczędzi nie tylko na refundacji, ale i wypłacie emerytury czy renty.
Anna Moraniec



One Response to "270 zł za lek zamiast 90 zł"