29 lat temu wyrwali bramę

Fot. Jerzy Mielniczuk
Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. 1 września 1988 r. tysiące pracowników Huty Stalowa Wola wyszły na ulice miasta kończąc kilkunastodniowy strajk. Domagali się tylko jednego – rejestracji „Solidarności”.

Był to jedyny strajk w polskim zakładzie zbrojeniowym i dlatego uważany był za szczególny. Hutę w sierpniu ’88 otaczały siły milicji i wojska. Wykorzystane były wozy bojowe i helikoptery, a mimo to strajkujący przetrwali i zakończyli strajk dopiero po osobistym apelu Lecha Wałęsy. Przejście z Huty do dzisiejszej bazyliki Matki Bożej Królowej Polski było potężną manifestacją niezależnego społeczeństwa. W progach świątyni strajkowiczów powitał wtedy nielegalny proboszcz, dziś biskup senior Edward Frankowski. Historycy sierpniowy strajk w HSW nazwali czwartym gwoździem do trumny polskiego komunizmu. Taki też napis jest pod krzyżem obok byłej narzędziowni HSW. Tu rodziła się „Solidarność” w 1980 r. i tu był sztab strajku w 1988 r. Narzędziownia jest już prywatnym zakładem, niewielu z ówczesnych pracowników w niej zostało. Został za to duch tamtych czasów i w każdą rocznicę strajku pod krzyżem spotykają się ludzie, którym idee wolnego związku są bliskie. Niestety, co roku jest ich mniej.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.