Jak ożywić serce miasta?

Fot. Archiwum

Nowoczesny i funkcjonalny Rynek tętniący życiem jest atrakcyjny dla mieszkańców i turystów. Co zatem zrobić, aby sanocka starówka właśnie taką była?

W przeszłości starówki były sercem miast. Miejscem, które tętniło życiem, przyciągało mieszkańców i turystów. Dzisiaj tych drugich na sanockiej starówce można spotkać najczęściej w porze obiadowej kosztujących specjałów lokalnej kuchni. Wieczorami centrum miasta pustoszeje. Życie tli się jedynie w restauracyjnych ogródkach.
Wakacje tuż-tuż, przed nami co najmniej trzy miesiące pięknej pogody, warto więc zastanowić się, co zrobić, aby wyciągnąć mieszkańców z domów, a turystów zatrzymać w Grodzie Grzegorza na dłużej.

Chcą zieleni

Dyskusja na temat zagospodarowania sanockiego Rynku wróciła w ostatnim czasie za sprawą wizualizacji miejscowej starówki pełnej zieleni, która zachwyciła internautów. Pojawiły się głosy, że na miejscowym Rynku, choć pięknym, brakuje zieleni i atrakcji, które zatrzymałyby ludzi w tym miejscu na dłużej. – Jest pusto, nudno i gorąco – komentowali internauci. Ci starsi przywoływali też Rynek sprzed kilku dekad, kiedy na Rynku było zielono i kolorowo. – Teraz jest betonoza, brakuje drzew, które chronią przed upałem i atrakcji, które ożywiłyby starówkę
– piszą w mediach społecznościowych sanoczanie.

Plenerowe wieczory artystyczne

W Sanoku kilka lat temu miejscowy artyści próbowali zmierzyć się z tematem ożywienia miasta, organizując plenerowe warsztaty i wystawy z muzyką na żywo. Przy deptaku prowadzącym na Rynek artyści wystawiali swoje prace, angażowali mieszkańców do ich współtworzenia, organizowali darmowe warsztaty, a przybyłym przygrywali miejscowi muzycy. Pomysł chwycił i imprezy odbywały się cyklicznie.

Plaża, kino i kawa za złotówkę

Większe miasta z powodzeniem realizują inicjatywy, które nie wymagają dużych nakładów finansowych, a dzięki którym mieszkańcy i turyści wieczorami mogą np. za darmo posłuchać muzyki na żywo lub wygodnie wyciągnąć się na leżaku i obejrzeć film w kinie pod chmurką. Krosno swego czasu organizowało na starówce plażę z boiskiem do siatkówki, w Przemyślu seniorzy mogli w wybranej restauracji wypić kawę za złotówkę. Z kolei w Jaśle na Rynku funkcjonowało kino plenerowe.
Doświadczenie innych miast pokazuje, że wśród mieszkańców jest popyt na takie inicjatywy. Wystarczy ciekawy pomysł, aby zamienić starówkę w tętniące życiem miejsce, gdzie mieszkańcy będą mogli odpocząć przy muzyce, czy dobrym filmie. Ważne, by oferta była szeroka i mogli z niej skorzystać mieszkańcy miasta w każdym wieku, zarówno młodzież, jak i osoby starsze.

Martyna Sokołowska

One Response to "Jak ożywić serce miasta?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.