Piekło na ziemi

Jak zwykle na wysokości zadania stanęli strażacy, którzy różnymi sposobami dostarczali i dostarczają wodę mieszkańcom gminy Mielec. Fot. OSP Książnice

Trudne dni przeżywają mieszkańcy gminy Mielec. Od kilku dni żar leje się z nieba, a w wielu miejscowościach nie ma… wody. Jak się okazuje, powodem jest modernizacja stacji uzdatniania wody w Rzędzianowicach. W związku z całą sytuacją fala krytyki spada na głowę wójta Józefa Piątka. Na wysokości zadania na szczęście stanęli miejscowi strażacy, którzy różnymi sposobami zaopatrują ludność w wodę.

Problemy z dostawą wody występują m.in.: w Rzędzianowicach, Woli Mieleckiej, Podleszanach, Rydzowie, Książnicach i Bożej Woli. Powód? Modernizacja stacji uzdatniania wody w Rzędzianowicach plus fala upałów, z którą mamy do czynienia od kilku dni. Na pomoc mieszkańcom przyszli strażacy, którzy kursują z beczkowozami na terenie gminy.

Odpowiedzialność karna?

Słów krytyki pod adresem lokalnych władz nie szczędzi Kazimierz Gacek, były wójt gminy Mielec: – Tak rażące zaniedbania w zakresie dostawy wody dla ok. 7 tys. mieszkańców gminy to nie tylko sprawa dla sanepidu, czy też odpowiedzialność polityczna, czyli żadna, ale to może być zarzut w zakresie narażenia zdrowia mieszkańców i odpowiedzialność karna.
W związku z tym żądam natychmiastowych działań władz gminy i wójta – apelował.
– Gmina posiada możliwości dostarczania wody. Zakupiono wozy strażackie ze zbiornikami. Powinny one służyć ludziom i dostarczać wodę użytkową dla zwierząt, do mycia. Sytuacja jest skandaliczna i wymaga natychmiastowych działań, uruchomienia zasobów gminy. Pojawiła się informacja, że dziś na stacji jest notowane wielkie zużycie wody i prośba do mieszkańców, aby szukali dziury w wodociągu. To niepoważne. Ludzie cały tydzień nie mają wody. Czyżby tydzień cały wodociąg był dziurawy? – irytował się.

„Prosimy o cierpliwość”

Wójt Józef Piątek prosi mieszkańców o cierpliwość, wyrozumiałość i oszczędne korzystanie z wody. Tłumaczy, że powodem zaistniałej sytuacji jest modernizacja ujęcia wody w Rzędzianowicach. obecnie prace dobiegają końca. – Aby to zafunkcjonowało musi przejść próby, testy, które obecnie się odbywają. Niestety, tak się złożyło, że w ostatnich dniach nastąpił drastyczny skok temperatury, co spowodowało dwukrotne zapotrzebowanie na wodę i niestety stacja tymczasowa tego nie zagwarantuje – zaznaczył wójt.
– Robimy wszystko, aby jak najszybciej nowy układ technologiczny uzyskał jakościowe parametry wody i nowa stacja zaczęła w pełni funkcjonować. Dlatego proszę o cierpliwość i wyrozumiałość, oraz powściągliwość od zbędnych komentarzy w związku z zaistniałą sytuacją. Liczymy na to, że w najbliższych dniach wszystko wróci do normy i przez najbliższe lata nie będzie problemu z ciągłością dostaw wody – zapewnił Józef Piątek.

Paweł Galek

4 Responses to "Piekło na ziemi"

Leave a Reply

Your email address will not be published.