
W piątek Apklan Resovia meczem z GKS-em Tychy zainauauruje przed własną publicznością sezon 2021/2022. Oba zespoły w pierwszej kolejce zremisowały, resoviacy w Katowicach z GKS-em, a tyszanie z ŁKS-em. Dziś obie ekipy zapowiadają walkę o pełną pulę.
– Zrobimy wszystko, co w naszej mocy. Resoviackiego charakteru na pewno nam nie zabraknie, zresztą w żadnym meczu go nie braknie. Będziemy go pokazywać z meczu na mecz, i oby zainkasować trzy punkty – mówił po meczu w Katowicach w rozmowie z Resovia TV napastnik Karol Twardowski, a pomocnik ekipy z Wyspiańskiego 22, Maksymilian Hebel dodawał: – Pierwszy mecz w sezonie u siebie, zanosi się na dużą frekwencję i postaramy się nie zawieść naszych kibiców.
Resoviacy, szczególnie w drugiej połowie inauguracji w Katowicach zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie wiele brakło, a wyjechaliby z kompletem punktów. – Mamy różne odczucia po tym meczu, bo zagraliśmy to spotkanie bardzo nierówno. Punkt na wyjeździe jest zawsze cenny tym bardziej w takich okolicznościach, gdy traci się dwie bramki i trzeba gonić wynik. Jeśli drużyna potrafi się z tego podnieść, to jest dobry prognostyk na to, że charakteru w zespole troszkę jest – stwierdził trener Apklan Resovii, Radosław Mroczkowski, którego zespół w piątek zmierzy się z jednym z kandydatów do awansu. GKS-em Tychy. – Rywale co rok mają ten sam cel grę w ekstraklasie. Blisko byli w ub. sezonie, ale im się nie udało, a teraz na pewno będą walczyć o szóstkę – mówi w rozmowie z Resovia TV Josip Soljić. – Szanujemy rywali, ale my jesteśmy tymi, którzy będą decydować o tym meczu. Nie będzie łatwo, ale walczymy o swoje i to pokazaliśmy, że potrafimy. Wiemy, co mamy robić i trzeba skupić się na swojej grze. Liczymy na wiele kibiców na trybunach, bo ich wsparcie jest dla nas sporym pozytywem – mówi kapitan Apklan Resovii.
W poprzednim sezonie tyszanie liczyli się w walce o bezpośredni awans do ekstraklasy, ale odpadli w barażu z Górnikiem Łęczna. – Potrzebowaliśmy oczyszczenia, wróciliśmy silniejsi – mówi trener GKS-u Artur Derbin, którego zespół na inaugurację z ŁKS-em zremisował 1-1 i stracił Łukasza Sołowieja (naderwał mięsień czworogłowy). Ekipa z Tychów do meczu w Rzeszowie przygotowania rozpoczęła już w niedzielę. – W poniedziałek mieliśmy z kolei dwie sesje treningowe, a we wtorek i środę po jednej, żeby w czwartek po zajęciach u nas wyruszyć do Rzeszowa w pełnej gotowości – mówi Derbin. Szkoleniowiec tyszan podkreśla, że w tym sezonie na zapleczu ekstraklasy występuje wiele uznanych futbolowych marek. – Zdajemy sobie sprawę z tego, z kim przyjdzie się nam mierzyć. Mamy w sobie dużo pokory, nikt latem nie spał, każdy się wzmacniał, a liga z roku na rok jest coraz ciekawsza – ocenił szkoleniowiec, a prezes klubu- Leszek Bartnicki dodaje: – Wiemy, o co chcemy grać, trzecim miejscem sami zawiesiliśmy sobie wysoko poprzeczkę, ale na pewno podobne plany mają też inne zespoły. W lidze jest dużo mocnych klubów z fajną historią i perspektywami. Miejmy nadzieję, że to nie będzie smutny sezon z pustymi trybunami, bo obecność kibiców podnosi jakość spotkań – mówi prezes GKS-u Tychy, który latem stracił na rzecz ŁKS-u podstawowego pomocnika Bartosza Szeligę, a pozyskał m.in. Gracjana Jarocha z Warty Poznań.
APKLAN RESOVIA – GKS Tychy
piątek, godz. 18
Rafał Myśliwiec



2 Responses to "Nie zawieść kibiców"