
PODKARPACIE. Działkowcy w naszym regionie obawiają się, że inspektorzy nadzoru budowlanego rozbiorą im domki w ogródkach. Nie chce do tego dopuścić Polski Związek Działkowców.
Wypoczynek w ogródku działkowym może się okazać tylko miłym wspomnieniem. 900 tysięcy altanek zlokalizowanych w całej Polsce, w tym ponad 34 tys. na Podkarpaciu, może być potraktowanych jako samowola budowlana i mają być rozebrane. Polski Związek Działkowców chce temu zapobiec.
Naczelny Sąd Administracyjny powołał się na definicję, że altanka to niewielka budowla, zwykle drewniana, o ażurowych ścianach. Gdyby zastosować się do orzeczenia sądu, to tylko w naszym regionie większość z 34 tys. 754 altanek według przygotowywanego nowego projektu ustawy, powinna być wyburzona.
– Prawie żadna altana w ogrodach działkowych tak nie wygląda – przekonuje Władysław Bieniasz, wiceprezes tarnobrzeskiej delegatury Okręgu Podkarpackiego Polskiego Związku Działkowego. – Od wielu lat działkowcy budują domki o pełnych ścianach.
Jeden z działkowców postawił na swojej działce budynek murowany. Altana nie przekraczała wymiarów określonych w przepisach, ale okazało się, że materiały, z których była zbudowana, są nieodpowiednie dla altanki. Nadzór budowlany uznał, że domek powinien mieć specjalne pozwolenie, bo jest obiektem rekreacyjno-wypoczynkowym, a nie zwykłą altanką, na budowę której pozwolenie nie jest wymagane. Urzędnicy z nadzoru budowlanego uznali, że budynek musi być rozebrany.
Urzędnicy: – Altanki to budynki o lekkiej konstrukcji
Na jakiej podstawie tak stwierdzili urzędnicy? Takie stanowisko przyjęli po orzeczeniu NSA. Sędziowie pogrzebali w słownikach i zdecydowali, że, według definicji, altanka to: „budowla o lekkiej konstrukcji, często ażurowej, stawianej w ogrodzie, przeznaczonej do wypoczynku i ochrony przed słońcem i deszczem”. Jednak, zdaniem działkowców, altanki stojące w ogródkach to raczej małe domki niż lekkie konstrukcje, co do tej pory nie stwarzało problemu. Jednak w sądach administracyjnych zapadło ostatnio kilka wyroków dotyczących altan i wynikało z nich, że te budowle powinny być rozebrane. Taki zapis znalazł się też w projekcie ustawy o prawie budowlanym.
Altanka według PZD
– Polskie Związek Działkowców chce zdefiniować pojęcie altany działkowej – informuje Władysław Bieniasz. – Zgodnie z definicją ma być to wolno stojący budynek rekreacyjno-wypoczynkowy położony na terenie działki w rodzinnym ogrodzie działkowym o powierzchni do 35 mkw. oraz wysokości do 5 m przy dachu stromym i do 4 m przy dachu płaskim. Na terenie ogrodów nie będzie wolno budować altan przekraczających te parametry.
Polski Związek Działkowców opracował obywatelski projekt ustawy. Jego celem jest hasło – Stop rozbiórkom altan! Zawiązał się już komitet inicjatywy ustawodawczej, który 3 lipca złożył do marszałka Sejmu zawiadomienie o inicjatywie. Potrzebnych jest 100 tys. podpisów, na których zgromadzenie działkowcy będą mieli trzy miesiące.
Mariusz Andres



12 Responses to "30 tysięcy altan działkowych do wyburzenia?"