
ŚWILCZA. Właściciel domu, w którym doszło do pożaru trafił do aresztu.
Zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci 35-letniej mieszkanki pow. leżajskiego usłyszał Adam N., właściciel domu w Świlczy, w którym w ubiegłym tygodniu zginęła kobieta. – Mężczyzna wiedząc, że poszkodowana jest w środku płonącego domu nie poinformował o tym przybyłych na miejsce strażaków, co opóźniło akcję i udzielenie jej pomocy – mówi Super Nowościom prok. Agnieszka Hopek-Curyło, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.
Do dramatu doszło we wtorek, 28 kwietnia. Wieczorem strażacy otrzymali informację o pożarze jednego z domów w podrzeszowskiej Świlczy. – Łuna pożaru była widoczna z dużej odległości – relacjonują strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Świlczy. – Po dotarciu na miejsce, zastaliśmy budynek mieszkalny w płomieniach. Pożarem objęte było wyposażenie, drewniana elewacja oraz złożone zapasy drzewa. Środki i siły przybyłe na miejsce okazały się być niewystarczające w walce z żywiołem, w związku z czym kierujący działaniami ratowniczo-gaśniczymi poprosił dyżurnego o zadysponowanie kolejnych zastępów. W niedługim czasie na miejsce dotarły dodatkowe zastępy straży z Rzeszowa oraz OSP w Trzcianie. – Po wstępnym stłumieniu ognia umożliwiającym przeszukanie budynku, zespół ratowników wszedł do środka – relacjonują dalej druhowie ze Świlczy. – Niestety, w trakcie prowadzonych działań odnaleziono nieprzytomną kobietę, którą ewakuowano na zewnątrz budynku. Pomimo reanimacji jej życia nie udało się uratować. Ciało kobiety zostało zabezpieczone do dalszych czynności prowadzonych przez policję.
W związku ze zdarzeniem, policjanci zatrzymali do wyjaśnienia dwóch mężczyzn – mieszkańców Świlczy. Obaj byli pijani. Jeden z nich jest właścicielem domu, w którym doszło do pożaru. To właśnie on, pod koniec ubiegłego tygodnia usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Rzeszowie zarzut. Drugi z mężczyzn po przesłuchaniu w charakterze świadka został zwolniony do domu. O to, co wydarzyło się tamtego tragicznego dnia w Świlczy, pytamy rzeczniczkę prokuratury okręgowej. – Tragicznie zmarła kobieta i mieszkaniec Świlczy byli gośćmi właściciela domu. W międzyczasie pomiędzy przybyłymi doszło do sprzeczki i po pewnym czasie ten mężczyzna opuścił dom, w którym pozostała tylko kobieta i jego właściciel – opowiada nam prok. Hopek-Curyło. – 35-latka po pewnym czasie zasnęła i doszło wtedy do pożaru. Przyczyny powstania ognia są aktualnie wyjaśniane. W poniedziałek odbyła się sekcja zwłok tej kobiety – dodaje prokurator.
Na wniosek śledczych Adam N. został tymczasowo aresztowany na 2 miesiące.
Katarzyna Szczyrek




One Response to "35-latka zginęła w płomieniach. Prokuratura stawia zarzuty"