
SANDOMIERZ. Trzech spośród czterech oskarżonych w sprawie o zabójstwo 21-letniego Grzegorza K. spędzi w więzieniu łącznie 75 lat.
Jeden zlecił egzekucję, a dwóch pozostałych ją wykonało. Sąd Okręgowy w Kielcach nie miał wątpliwości, że trzech mężczyzn, którym Prokuratura Rejonowa w Sandomierzu zarzuciła odpowiedzialność za śmierć 21-letniego Grzegorza K. jest winnych zarzucanych im czynów.
Finał proces w sprawie jednego z najgłośniejszych i najbardziej bulwersujących zabójstw 2012 roku. Sąd uznał winnych wszystkich czterech młodych mężczyzn, którzy zasiedli w tej sprawie na ławie oskarżonych. Na jednym ciążył zarzut zlecenia zabójstwa kolegi, na dwóch następnych wykonanie egzekucji, a na ostatnim pomoc w zacieraniu śladów i pomoc przestępcom.
13 ran kłutych
Przypomnijmy; do tragedii, która wstrząsnęła całą Polską doszło 27 listopada 2012 roku w Sandomierzu. 21-letni Grzegorz K. został znaleziony przy bocznej drodze w centrum miasta z wieloma ranami kłutymi i wyraźnymi śladami pobicia. Żył jeszcze, ale mimo wysiłku lekarzy, jego życia nie udało się uratować. Sandomierscy policjanci wspomagani przez kryminalnych z Kielc jeszcze tego samego dnia wytypowali cztery osoby, które mogły mieć związek z zabójstwem.
Po przesłuchaniu podejrzanych okazało się, że pomiędzy 18-letnim mieszkańcem Sandomierza a ofiarą istniały nieporozumienia, co mogło być prawdopodobnym motywem zabójstwa. Kolejne wyjaśniania zatrzymanych wyłoniły przerażający przebieg zbrodni i powody zabójstwa.
4 tysiące za życie kolegi
Prokuratura Rejonowa w Sandomierzu oskarżyła 19-letniego Kamila M. o nakłanianie do zabicia 21-letniego Grzegorza K. 19-letniemu Piotrowi K. miał za to oferować cztery tysiące złotych. Motywem zleceniodawcy było pozbycie się niewygodnego świadka. 28 listopada 2012 r. Grzegorz K. miał zeznawać w sądzie jako świadek w sprawie oszust internetowych, których dopuścił się Kamil M.
Na ławie oskarżonych zasiedli również 19-letni Piotr K. oraz 20-letni Piotr G., których prokuratura oskarżyła o dokonanie zabójstwa. Piotr K. nie przyznał się do winy. W sądzie podtrzymał jednak wersję przedstawioną podczas śledztwa. Według niej, Kamil M. miał zaoferować mu za pobicie kolegi dwa tys. zł, a za zabójstwo cztery tys. zł. Szczegóły dogrywano na Facebooku.
Zwabili i zabili
Z wyjaśnień obu mężczyzn wynika, że umówili się Grzegorzem K. Podczas spotkania Piotr G. uderzył go butelką w głowę. Gdy upadł, kopali go po głowie i po całym ciele, a później kilkanaście razy uderzyli go nożem. Obydwaj przyznali w sądzie, że nie chcieli zabić, a jedynie pobić 21-latka. Na ławie oskarżonych zasiadł też czwarty mężczyzna, oskarżony o zacieranie śladów i niepowiadomienie organów ścigania. To do jego mieszkania mieli przyjść sprawcy zabójstwa, aby umyć się i przebrać po wykonaniu zlecenia. On pomagał im w ukryciu ubrań i noża.
Wyrokiem sądu, który zapadł w miniony czwartek, trzech mężczyzn z najcięższymi zarzutami usłyszało wyrok 25 lat pozbawienia wolności, czwarty dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd nakazał także wypłacić rodzicom zamordowanego przez oskarżonych 100 tys. zł tytułem zadośćuczynienia. Wyrok nie jest prawomocny.
Małgorzata Rokoszewska



One Response to "4 tysiące zł za zabicie kolegi"