450 osób straciło pracę

Wokół FWG krąży wiele plotek, niestety, żadna nie niesie dobrej wieści, co gorsza, pojawiają się głosy, że Słowacy, którzy doprowadzili do upadłości, obecnie żądają od syndyka 200 tys. zł miesięcznie za dzierżawę hal produkcyjnych. Fot. Wiktoria Krakowska
Wokół FWG krąży wiele plotek, niestety, żadna nie niesie dobrej wieści, co gorsza, pojawiają się głosy, że Słowacy, którzy doprowadzili do upadłości, obecnie żądają od syndyka 200 tys. zł miesięcznie za dzierżawę hal produkcyjnych. Fot. Wiktoria Krakowska

GNIEWCZYNA. – To już koniec- mówią załamani pracownicy Fabryki Wagonów. – W piątek poszliśmy ostatni raz do roboty, teraz zostaje tylko czekać, aż umrzemy z głodu…

Wielokrotnie na łamach „Super Nowości” informowaliśmy o coraz gorszej sytuacji Fabryki Wagonów w Gniewczynie. 2 lutego ok. 450 osób, które tam jeszcze zostały, będzie musiało zarejestrować się jako bezrobotni.

– To już koniec – mówią załamani pracownicy. – W piątek poszliśmy ostatni raz do roboty, teraz zostaje tylko czekać, aż umrzemy z głodu… Nastroje w firmie od roku są coraz gorsze, 15 stycznia 2015 roku Sąd Gospodarczy w Przemyślu zmienił wcześniejsze postanowienie i z upadłości ugodowej przeszedł na likwidacyjną. Syndyk masy upadłościowej, Adam Pilecki, z nikim nie chce rozmawiać, gdy odbiera telefon od nas, nie chce w ogóle podejmować tematu, życzy miłego dnia i zrywa połączenie.

Więcej o sprawie mówi Adam Zabłocki, dyrektor Powiatowego Urzędy Pracy w Przeworsku: – Przysłano do nas informację o upadłości likwidacyjnej. Z syndykiem bardzo ciężko się porozumieć, skontaktowaliśmy się z dyrektorem finansowym Tomaszem Marko, który potwierdził nam, iż obecnie zakład zatrudnia ok. 450 osób, z czego już 60 zarejestrowało się na świadczenia przedemerytalne. Pozostałe osoby prawdopodobnie trafią do nas. Aczkolwiek dyrektor Marko zaznaczał, iż firma po 1 lutego chce działać jeszcze na masie upadłościowej i zatrudnić ok. 200 osób. Część pracowników jest również na zwolnieniach chorobowych, więc nie spodziewamy się, że od razu w Urzędzie Pracy pojawi się 190 osób, które zarejestrują się jako bezrobotne.

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Przeworsku sprawą fabryki interesował się od pierwszych strajków w ubiegłym roku. Obecnie ubolewa, że syndyk nie wykazuje żadnej woli współpracy, ale dyrektor jednostki, która będzie musiała przyjąć taką grupę bezrobotnych, już podjął odpowiednie starania. – Musimy poczekać, aż ludzie zarejestrują się, aby wiedzieć, ile to będzie dokładnie osób oraz jakie mają kwalifikacje. Ministerstwo ma środki na aktywizację takich ludzi, będziemy chcieli z nich skorzystać. Mogę również zapewnić, że z Gwarantowanego Funduszu Świadczeń Pracowniczych zostaną wypłacone pensje dla pracowników. Na pewno nie pozostawimy nikogo na lodzie, nawiązaliśmy już kontakty z firmami, które mogły by zatrudnić spawaczy – zapewnia A. Zabłocki

vk

12 Responses to "450 osób straciło pracę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.