
KRAJ, PODKARPACIE. W ubiegłym roku w Polsce liczba urodzeń była o ok. 35 tys. mniejsza niż liczba zgonów.
Statystyki pokazują, że Polska się wyludnia, a jej społeczeństwo się starzeje. Najgorzej jest pod tym względem w miastach – zauważa Damian Słomski z money.pl. Więcej zgonów niż narodzin było w ostatnim roku m.in. w Łodzi (-2107), Częstochowie (-683) i Szczecinie (-613). Eksperci alarmują, że w przyszłości emerytury będą głodowe albo że nie będzie ich wcale.
Z danych money.pl wynika, że w 2019 r. w Polsce nastąpiło 410 tys. zgonów i 375 tys. urodzeń. Co oznacza, że nawet program 500+ nie zdołał odwrócić niżu demograficznego. Eksperci przekonują, że gdyby nie naturalny przepływ ludzi ze wsi do miast, te ostatnie by się wyludniały. Z informacji, do których dotarł dziennikarz money.pl, wynika, że w ostatnich latach przybywa przede wszystkim ludności wiejskiej, choć z wyjątkami: w ubiegłym roku więcej narodzin niż zgonów odnotowano bowiem w Krakowie (651), Warszawie (462) i… Rzeszowie (248).
Szacunki wskazują, że niski poziom dzietności, utrzymujący się od przeszło dwudziestu pięciu lat, będzie miał negatywny wpływ na liczbę urodzeń w przyszłości, m.in. z względu na zmniejszającą się liczbę kobiet w wieku rozrodczym. Co gorsza, zjawisko to wzmaga powszechna emigracja Polaków za granicę. „Od 2010 r. obniża się odsetek ludzi zdolnych do pracy. Szacuje się, że w 2019 r. na 100 osób w wieku produkcyjnym przypadało 67 osób w wieku nieprodukcyjnym” – czytamy w money.pl
Czy szybki osób niepracujących oznacza, że w przyszłości zabraknie pieniędzy na wypłaty emerytur? „Już teraz rocznie państwo dopłaca do emerytur około 40-50 mld zł. Żeby w przyszłości nie były głodowe, konieczne będą jeszcze większe dotacje – ostrzega na łamach money.pl Antoni Kolek, Ekspert Instytutu Emerytalnego. Jego zdaniem kolejne rządy będą zmuszone do podnoszenia podatków, likwidacji 13. emerytury itp., by załatać dziurę w systemie emerytalnym. „Konsekwencją demografii będzie też spadek stopy zastąpienia. W tej chwili wynosi ona około 55 proc., co oznacza, że przeciętna emerytura stanowi około połowy ostatniej pensji emeryta. W 2050 r. może to być tylko 25-30 proc” – tłumaczy money.pl.
mc



One Response to "500+ nie powstrzyma obniżek emerytur"