
Zarząd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych twierdzi, że choć w przyszłym roku pracownicy tej instytucji dostaną więcej obowiązków, to nie będzie problemów z obsługą klientów. Inne zdanie na ten temat mają związkowcy, którzy przekonują, że jeśli nie zostanie powiększona załoga w zusowskich oddziałach, to nie uda się wypłacić w terminie wszystkich świadczeń, w tym 500 plus. To wszystko w związku z Polskim Ładem i dołożeniem ZUS-owi dodatkowych obowiązków.
Od 2022 roku ZUS przejmuje obsługę 500 plus. To nie wszystko. Od stycznia najprawdopodobniej będą wypłacane emerytury uwzględniające nową kwotę wolną od podatku. Pracownicy ZUS-u będą mieli na przeliczenie tych świadczeń tylko kilka tygodni. Mimo że zarząd ZUS jest spokojny, iż wszystko zostanie wykonane na czas, to nauczeni doświadczeniem pracownicy mówią wprost: system nie nadąża za prawem, a ustawodawca dorzuca tylko obowiązków, które są niemożliwe do zrealizowania.
Gertruda Uścińska, prezes ZUS, twierdzi, że do obsługi 500 plus wystarczy około 50 osób. Trudno uwierzyć, że ten zusowski system z udziałem tylko tylu osób będzie dobrze funkcjonował. Obecnie bowiem, ten program wypłacający pieniądze dla rodzin z dziećmi, obsługiwany jest przez… ok. 9 tys. osób zatrudnianych przez gminy. Pracownicy ZUS śmieją się z takiego podejścia do sprawy, bo jak się ma 50 osób do kilku tysięcy? Nie sposób, ich zdaniem, wypłacić 500 plus przy pomocy zaledwie kilkudziesięciu urzędników. – To nie jest tak, że wystarczy kliknąć enter i wypłata pójdzie – mówi jedna z pracownic. – Błędy należy poprawiać ręcznie i trzeba sporo się napracować, nakombinować, żeby wszystko było dobrze.
Trzeba wyliczyć miliony emerytur po nowemu
To jednak nie wszystko. Pracownicy ZUS dostaną nowe zadania, zafundowane przez rząd PiS. Wdrażana będzie m.in. wyższa kwota wolna od podatku i w związku z tym miliony emerytur od stycznia 2022 r. będą musiały być przeliczone po nowemu. Pojawiły się też pogłoski, że na ZUS spadnie kolejne zadanie dotyczące dopłat do prądu dla najuboższych.
– Czy pracownicy poradzą sobie w związku z dodatkowymi nałożonymi im zadaniami, tego nie wiem – mówi Beata Wójcik, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników ZUS. – Jednak można się tego spodziewać, bo dotąd pracowali ponad ludzkie siły. Zdarzało się, że i po 12 godzin dziennie, za minimalną krajową, a w okresie letnim przy braku klimatyzacji i przy temperaturze ponad 30-stopniowej w pomieszczeniach. Jest zapotrzebowanie na większą liczbę pracowników w ZUS-ie do obsługi klientów. Mam nadzieję, że sytuacja poprawi się, bo otwarta została rekrutacja na stanowiska we wszystkich oddziałach zakładu ubezpieczeń.
Będzie kolejny protest?
Przewodnicząca ZZP ZUS dodała, że po pikiecie z 9 października przed Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej, zarząd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zaczął spełniać część zgłaszanych postulatów. Rokowania w tej sprawie trwają, i jeśli będą spełnione postulaty, to związkowcy nie przystąpią do kolejnego protestu, choć może o tym też decydować konieczność podwyżki pensji o 1000 zł. Dotyczy to przede wszystkim tych związanych z warunkami pracy w biurach oddziałów ZUS. Zaplanowano zakupienie klimatyzatorów (będą potrzebne w przyszłorocznym gorącym okresie letnim) oraz zapewniono, że będzie też dostarczana na bieżąco woda butelkowana oraz maseczki na usta i nos.
Trwa rekrutacja pracowników
Zatrudniani są też nowi pracownicy, bo do obsługi klientów potrzeba więcej osób ze względu na kolejne zadania, m.in. w związku z wypłacaniem od stycznia emerytur uwzględniających nową kwotę wolną od podatku tym bardziej, że wielu pracowników ZUS-u odchodzi na emerytury. – Zarząd zakładu ubezpieczeń mówi, że wprowadzona zostanie w ZUS-ie automatyzacja i zamiast urzędników, pracę będą wykonywać automaty – mówi Beata Wójcik. – Jednak trudno to sobie wyobrazić, bo tylko człowiek może precyzyjnie przeliczyć świadczenie przy zmieniających się często przepisach.
Tylko w październiku w oddziałach rzeszowskim i jasielskim ogłoszono nabór na 10 pracowników ZUS. Natomiast od 1 stycznia do 27 października – jak nas poinformował Wojciech Dyląg, rzecznik prasowy oddziału regionalnego ZUS w Rzeszowie – w rzeszowskim zatrudniono 45 osób, a w jasielskim 12.
Mariusz Andres



8 Responses to "500 plus może dobić ZUS"