
Zwiększa się liczba zachorowań na COVID-19, a mimo to wielu pasażerów autobusów miejskich m.in. w Rzeszowie i Krośnie nie zakłada maseczek na usta i nos. W stolicy Podkarpacia policja sprawdza, czy ludzie mają maseczki i jeszcze planuje zintensyfikować kontrole. Za brak zakrycia ust można otrzymać mandat w wysokości od 20 do 500 zł.
– Od 15 września policjanci przeprowadzili 132 kontrole w rzeszowskich autobusach miejskich – poinformował nadkom. Adam Szeląg, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. – Funkcjonariusze wobec 17 osób, które nie miały maseczek, zastosowali pouczenia, a 13 osób zostało ukaranych mandatami w wysokości od 50 do 100 zł. W związku ze wzrostem zachorowań planujemy nasilenie kontroli w autobusach.
Okazuje się, że kierowca ani rewizorzy nie mają kompetencji do sprawdzania, czy pasażer jedzie z maseczką na twarzy. Pojawiły się głosy, że osoba z odsłoniętym nosem w przestrzeni publicznej może stanowić niemal identyczne zagrożenie jak osoba bez maseczki, dlatego policja i straż miejska winny bezwzględnie, do czasu zakończenia pandemii, egzekwować nakaz zasłaniania nosa i ust. Powód? Wciąż wiele osób zasłania tylko usta. Tymczasem „statystycznie około 90 procent oddechów człowiek wykonuje nosem, patrole policji i straży miejskiej winny traktować osoby wadliwie noszące maseczki tak samo jak osoby bez maseczki” – uważa Stowarzyszenie Obywatele i Sprawiedliwość.
Na razie w krośnieńskich autobusach MKS nie przeprowadzane są kontrole noszenia maseczek przez pasażerów, ale wkrótce może się to zmienić. – Nie ma przeciwwskazań, żeby wrócić do przeprowadzania kontroli w autobusach przez służby mundurowe – policję i straż miejską – mówi Grzegorz Sab, główny specjalista ds organizacji i rozliczeń w MKS w Krośnie. – Wzrasta liczba zachorowań na COVID-19 i rozpoczęła się czwarta fala epidemii, więc sprawdzanie, czy pasażerowie mają zakryte usta i nos, jest konieczne.
Zgodnie z przepisami, maseczki należy nosić w pomieszczeniach, gdzie nie jest możliwe zachowanie jednego metra odstępu od innych osób. Dotyczy to m.in.: placówek służby zdrowia, sklepów, muzeów, transportu publicznego, taksówek i autokarów oraz salonów fryzjerskich i kosmetycznych, gabinetów masażu, salonów tatuażu, salonów fryzjerskich dla psów i kosmetycznych, solariów lub podobnych miejsc.
Ponadto osoby, które nie rozumieją lub nie są wystarczająco dojrzałe, aby prawidłowo nosić maseczkę, są zwolnione z obowiązku jej noszenia. Podobnie jest na przykład ze względów zdrowotnych.
Mariusz Andres



44 Responses to "500 zł kary za brak maseczki w autobusie"