
RZESZÓW. Chociaż wybory parlamentarne już dawno za nami, uśmiech wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła wciąż wita przejeżdżających ul. Przemysłową.
Zgodnie z zapisami w kodeksie wyborczym, wszystkie plakaty i ogłoszenia znajdujące się w przestrzeni miejskiej muszą zostać usunięte w ciągu 30 dni od daty przeprowadzenia wyborów. W związku z powyższym, wszystkie plakaty wyborcze z wyborów parlamentarnych w 2019 roku powinny zniknąć do 12 listopada.
Rzeczywistość pokazuje, że terminowość w tym temacie znacznie odbiega od obowiązującego prawa, czego dowodem jest billboard wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła, który do dziś mieszkańcy Rzeszowa mogą podziwiać przy ul. Przemysłowej. – Ja rozumiem tydzień, maksymalnie dwa opóźnienia, ale żeby przez kilka miesięcy nikt z tym nic nie robił, to przesada – mówi nam czytelnik, który zwrócił uwagę na „zalegający” billboard.
W wypadku niezastosowania się do kodeksu wyborczego istnieją dwie alternatywy. Pierwsza z nich mówi o usunięciu plakatu na koszt pełnomocnika wyborczego, co wiąże się w konsekwencji nawet z 500 zł karą grzywny. Druga mówi, że jeżeli plakat lub billboard znajduje się na prywatnych nieruchomościach, to mogą one pozostać tam nawet do następnych wyborów, pomimo wyraźnej ingerencji w ład przestrzenny miasta.
rb



One Response to "500 zł mandatu dla wiceministra sprawiedliwości?"