
BŁAŻOWA. Akcja trwała blisko 7 godzin.
W poniedziałek wieczorem w Błażowej zapalił się dach plebanii znajdującej się naprzeciw parafii pw. Św. Marcina. – Ja oraz księża byliśmy w budynku i nie wiedzieliśmy, że wybuchł pożar – relacjonuje ks. Jacek Rawski, proboszcz parafii Błażowa. – Znajomy kierowca około godziny 21 przejeżdżał ulicą obok plebanii i zobaczył ogień na dachu. Zadzwonił do mnie i tak się dowiedzieliśmy o pożarze – dodaje. Na szczęście strażacy bardzo szybko przyjechali, a księża w porę uciekli z plebanii. Nikomu nic się nie stało, ale straty finansowe są duże.
– W gaszeniu pożaru brało udział 12 zastępów, czyli 55 strażaków. W akcji oprócz zawodowych strażaków uczestniczyło także OSP z Błażowej, Błażowej Dolnej, Białki, Lecki i Futomy – tłumaczy mł. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackich strażaków.
Kulisy akcji strażaków
Okazało się, że dach plebanii był od pewnego czasu remontowany, częściowo położona była na niego już blacha. Po przyjeździe strażaków momentalnie odłączono prąd w budynku. Pożar gaszono wężami i działkiem samochodowym. W tym samym czasie, kiedy strażacy gasili pożar, pracownicy energetyki odłączyli linię elektryczną przebiegającą w pobliżu plebani.
– Strażacy weszli od środka i trochę przygasili ogień, następnie zdjęli częściowo położoną na dach blachę, żeby umożliwić oddymienie – mówi st. kpt. Grzegorz Wójcicki z rzeszowskiej straży pożarnej. Strażacy, którzy weszli do środka mieli założone aparaty ochronne dróg oddechowych i wyposażeni byli w sprzęt burzący – czyli sprzęt do rozbiórki dachu, do obcinania blach i desek oraz przelania tlącej się wełny mineralnej. Właśnie tym sprzętem wycięli parę spalonych krokwi. – W wyniku naszych działań trochę wody wlało się piętro niżej. Jednak ludzie pomagający na plebanii usuwali ją na bieżąco – mówi st. kpt. Wójcicki.

Pożar w sąsiednim bloku odpowiedzialny za ogień na plebanii?
Co dalej z budynkiem? – Na pewno część dachu jest do rozbiórki, głównie przy szczycie dachu, natomiast boki są całe. Nie potrafię jednak powiedzieć, czy cały dach trzeba od nowa położyć – dodaje st. kpt. Wójcicki.
Cała akcja strażaków zakończyła się po około 7 godzinach – przed 5 rano we wtorek. Jakie mogą być przyczyny pożaru? Na razie tego nie wiadomo, sprawę badać będzie policja.
– Dzień wcześniej był pożar w budynku po przeciwnej stronie ulicy i tak podejrzewam, że może jakieś iskry przeleciały na nasz dach. Być może coś się zaczęło tlić i to było powodem wybuchu pożaru – mówi Super Nowościom ks. Rawski.
Jak dowiedzieliśmy się od strażaków, w niedzielę w Błażowej o godzinie 20.15 rzeczywiście miał miejsce pożar. W bloku, a dokładnie kominie, zapaliła się sadza. Dwa zastępy strażaków gasiły ogień przez pół godziny. Ofiar nie było.
Grzegorz Anton



2 Responses to "55 strażaków walczyło z pożarem plebanii w Błażowej"