60 mln zł kary dla Biedronki za wprowadzanie klientów w błąd

Inspekcja Handlowa sprawdziła 263 sklepy w całym kraju. Fot. Wit Hadło

Prezes UOKiK nałożył na właściciela sieci sklepów Biedronka ponad 60 mln zł kary za wprowadzanie konsumentów w błąd co do kraju pochodzenia warzyw i owoców. W trakcie kontroli Inspekcji Handlowej okazało się np., że czosnek sprzedawany w jednej
z filii jako polski, w rzeczywistości pochodził z Hiszpanii, a ziemniaki oferowane w Radymnie były francuskie.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny wszczął postępowanie przeciw Jeronimo Martins Polska w maju 2020 r. Powodem były skargi na błędne podawanie kraju pochodzenia warzyw i owoców w wielu sklepach sieci Biedronka oraz potwierdzające to wyniki kontroli Inspekcji Handlowej.
– Rzetelna informacja o oferowanych produktach to podstawowy obowiązek przedsiębiorcy i niezbywalne prawo konsumenta. Tymczasem w sklepach Biedronka konsumenci chcący kupić polskie ziemniaki, pomidory czy jabłka byli często wprowadzani w błąd. Nasze postępowanie wykazało, że w wielu przypadkach informacje na wywieszkach różniły się od tych na opakowaniach zbiorczych czy w dokumentach dostawy. Naruszenia te miały charakter systemowy i długotrwały. Dlatego nałożyłem na Jeronimo Martins Polska ponad 60 mln zł kary – informuje Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. Decyzja nie jest prawomocna, spółka może się odwołać do sądu.

„Polskie gruszki” z Holandii

Podczas postępowania Urząd wziął pod uwagę wyniki kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Handlową w IV kwartale 2019 r., I i II kwartale 2020 r. oraz w lutym 2021 r. Porównano dane na sklepowych wywieszkach z tymi na opakowaniach zbiorczych lub jednostkowych oraz w dokumentach dostawy. Szczególną uwagę inspektorzy zwracali na owoce i warzywa, które były deklarowane jako polskie. Pod lupę wzięli przede wszystkim takie, wobec których istniało największe ryzyko podania błędnego kraju, ponieważ rosną zarówno w Polsce, jak i w innych państwach. Inspektorzy sprawdzili w sumie 263 sklepy Biedronki w całym kraju. W 73 z nich, czyli w 27,8 proc. skontrolowanych placówek, stwierdzili nieprawidłowe oznakowanie warzyw i owoców krajem pochodzenia. W niektórych przypadkach nieprawidłowości sięgały nawet ponad 20 proc. sprawdzonych partii produktów.
Przykłady? Na wywieszce przy stoisku był napis „Polska”, chociaż w rzeczywistości czosnek sprzedawany w łódzkiej filii pochodził z Hiszpanii, ziemniaki oferowane w Radymnie
– z Francji, seler dostępny w dyskoncie w Koszalinie – z Niderlandów, a gruszki w Biedronce w Katowicach – z Holandii.
UOKiK zauważa, że konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na kraj pochodzenia produktów. W przeprowadzonym w przez Stowarzyszenie PEMI ubiegłorocznym sondażu „Solidarność Konsumencka w dobie koronawirusa” aż 70 proc. respondentów wskazało, że weryfikuje kraj pochodzenia przed nabyciem produktu.
– Wiele osób kieruje się w swoich wyborach patriotyzmem gospodarczym, bo chcą wspierać polskich producentów. Dla innych ważne są kwestie transportu żywności, który może mieć wpływ na ilość stosowanych pestycydów do jej zabezpieczenia czy też zagrażający środowisku ślad węglowy pozostawiany w trakcie przewozu. Dlatego prawdziwa i rzetelna informacja o kraju pochodzenia warzyw i owoców jest niezbędna do podjęcia świadomej decyzji o zakupie. W sklepach Biedronka konsumenci w tej kwestii narażeni byli na częste wprowadzenie w błąd, co jest nieuczciwą praktyką rynkową – stwierdza Tomasz Chróstny.

wk

3 Responses to "60 mln zł kary dla Biedronki za wprowadzanie klientów w błąd"

Leave a Reply

Your email address will not be published.