
Zakład Karny w Rzeszowie szuka przedsiębiorcy, który wydzierżawi nowo wybudowaną halę.
Nawet 600 osadzonych znajdzie pracę w nowoczesnej hali, którą wybudował Zakład Karny w Rzeszowie. Dzięki zatrudnieniu skazani będą mogli spłacić swoje zobowiązania finansowe i nieco odłożyć, zaś pracodawca otrzyma zwrot 35 proc. kosztów zatrudnienia więźniów. Jeśli jednostka znajdzie najemcę obiektu, produkcja ruszy jeszcze w tym roku.
– Zgodnie z założeniami ministerialnego programu „Praca dla więźniów” w Polsce ma powstać 40 hal produkcyjnych przy zakładach karnych i aresztach śledczych. W województwie podkarpackim, oprócz Rzeszowa, podobne obiekty planowane są w Sanoku i Chmielowie. Już dziś na terenie Podkarpacia pracuje ok. 1900 więźniów, czyli 59 proc. populacji – mówi kpt. Maciej Słysz, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Rzeszowie. – Hala produkcyjna w Zakładzie Karnym w Rzeszowie będzie jedną z największych pod względem zatrudnienia. Pracę będzie mogło tu znaleźć nawet 600 skazanych, którzy popełnili najcięższe przestępstwa i z uwagi na ich okoliczności oraz wymiar kary nie mogą opuszczać więzienia.
Nowo powstały kompleks Zakładu Karnego w Rzeszowie znajduje się w bezpośredniej bliskości autostrady A4 i drogi ekspresowej, a także niedaleko lotniska Rzeszów – Jasionka. Składa się z hali produkcyjnej o pow. ok. 8 tys. mkw. i magazynowej o pow. 5 tys. mkw. Ta pierwsza posiada pomieszczenia z przeznaczeniem do działalności produkcyjnej wraz z szatnią, umywalnią, zapleczem sanitarnym i jadalnią, która może pomieścić nawet 300 osób. Ponadto wydzielono mały zespół biur oraz pomieszczenia techniczne. Z kolei hala magazynowa wchodzi w skład kompleksu hal produkcyjnomagazynowych. Obiekt posiada 5 stanowisk odbioru towaru, przystosowanych do naczep TIR, z dojazdem od strony pętli autobusowej przy ul. Załęskiej.
– Zakładamy, że na początku przedsiębiorca zatrudni ok. 50 osób – pracujących na dwie zmiany w systemie 8-godzinnym. Każdy osadzony otrzyma co najmniej minimalne wynagrodzenie, od którego odprowadza się składki ustawowe, 45 proc. zarobku osadzonego trafi na rzecz Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy, który umożliwi powstanie kolejnych miejsc pracy, a 7 proc. do Funduszu Pomocy Postpenitencjarnej. Osadzony na rękę otrzyma ok. 723 zł – mówi kpt. Słysz. Pozostała część wypłaty zostanie przeznaczona na zobowiązania alimentacyjne bądź komornicze i fundusz tzw. „żelaznej kasy” – chodzi o pieniądze gromadzone na koncie więźnia do momentu jego wyjścia na wolność.
– Warto podkreślić, że przedsiębiorcy zatrudniający więźniów, podobnie jak w przypadku osób niepełnosprawnych, mają zapewnioną ulgę. Obecnie funkcjonuje ona jako ryczałt i finansowana jest ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Dzięki temu pracodawca raz na kwartał może otrzymać zwrot 35 proc. kosztów zatrudnienia więźniów – zauważa kpt. Słysz.
Aby produkcja ruszyła jeszcze w tym roku, potrzebny jest przedsiębiorca, który wydzierżawi halę. Dystrybutor mebli tapicerowanych, który miał podjąć współpracę, wycofał się, dlatego rzeszowska jednostka penitencjarna poszukuje nowego najemcy. Zainteresowani mogą składać pisemne oferty w siedzibie zakładu karnego lub drogą elektroniczną na adres: zk_rzeszow@sw.gov.pl do 31 lipca 2019 roku.
Wk




One Response to "600 miejsc pracy dla więźniów"