65-latka nie dała się oszukać „na wypadek”

Rysunek poglądowy. Fot. pixabay

150 tys. zł, tyle próbowali wyłudzić od mieszkanki gminy Błażowa oszuści, którzy usiłowali jej wmówić, że jej córka spowodowała śmiertelny wypadek. Pieniądze miały trafić rzekomo do… prokuratora, aby córka nie trafiła do więzienia.

Do zdarzenia doszło w połowie lipca. Na telefon stacjonarny 65-latki zadzwoniła kobieta podająca się za jej córkę. Miała spowodować śmiertelny wypadek i aby uniknąć więzienia, musi wpłacić 150 tys. złotych. Opowieść „córki” potwierdziła inna kobieta, która włączyła się do rozmowy i miała reprezentować prokuraturę. Ponieważ mieszkanka gminy Błażowa nie posiadała takiej sumy, po uzgodnieniu z dzwoniącymi zobowiązała się przekazać mniejszą kwotę, którą miała przy sobie. Po pieniądze miał zgłosić się kurier. Na szczęście 65-latka nabrała wątpliwości co do autentyczności przedstawionej historii. Jeszcze podczas rozmowy, do jej drzwi zadzwonił kurier, jednak kobieta nie otworzyła mu. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów przed jej domem. Jak do tego doszło? Funkcjonariusze wydziału kryminalnego dostali wcześniej informację, że w Rzeszowie może dojść do oszustwa i przekazania pieniędzy. W proceder zamieszana była osoba poruszająca się peugeotem. W Rzeszowie nie doszło do przestępstwa, natomiast poszukiwane auto miało jechać w kierunku gminy Błażowa. Z ustaleń wynikało, że kierowca miał odebrać pieniądze pochodzące z oszustwa. Policjanci namierzyli samochód i zatrzymali podejrzanego przed domem pokrzywdzonej. Zatrzymanym okazał się 23-letni mieszkaniec Rzeszowa.

Podczas wyjaśniania sprawy okazało się, że 23-latek poszukiwał pracy jako kurier. Kilka dni przed zatrzymaniem, skontaktował się z nim nieznany mężczyzna, który zaproponował mu pracę polegającą na odbieraniu przesyłek. Pierwsze zlecenie polegało na odebraniu przesyłki z Krosna. Na miejscu jednak nie doszło do jej przekazania. W Rzeszowie mężczyzna miał odebrać jakieś przesyłki z ulicy 3-go Maja. I te zlecenia zostały odwołane, a 23-latek został, przez kontaktującego się z nim mężczyznę skierowany do gminy Błażowa. Sprawa trafiła do wydziału dochodzeniowo-śledczego rzeszowskiej komendy. Policjanci przesłuchali 23-latka i przedstawili mu zarzut usiłowania oszustwa. Zebrane w sprawie materiały przekazali do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

ksz

One Response to "65-latka nie dała się oszukać „na wypadek”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.