
RZESZÓW. Kiedy skończy się koszmar uczniów i nauczycieli.
– Jesteśmy już wykończeni całą tą sprawą. Chcemy w końcu odpocząć – denerwuje się Elżbieta Chodzińska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 24 w Rzeszowie. – Nie mamy chwili spokoju! – dodaje. Sprawa 9-letniego terrorysty ciągnie się od dwóch lat i mimo upływu czasu niewiele się zmienia. Chłopiec wciąż sieje postrach w szkole wśród uczniów i… nauczycieli.
Dyrekcja szkoły próbowała poradzić sobie własnymi metodami i nieco ujarzmić niesfornego chłopca. Dopiero w grudniu ubiegłego roku sprawa trafiła do kuratorium na wniosek zdesperowanych rodziców uczniów szkoły.
Szkoła ma dość
Nikt z pracowników szkoły nie chciał podjąć się oficjalnej rozmowy z nami na temat 9-letniego Darka. Elżbieta Chodzińska powiedziała, że sprawa chłopca jest tak skomplikowana i trudna, że już nie mają sił z nim walczyć. Spotkany przez nas uczeń innej klasy, nieśmiało wypowiedział się na temat młodszego kolegi, ograniczając się tylko do “bije wszystkich w szkole”. – Wiele słyszałam na temat tego dziecka. To okropne, co on wyprawia, ale nie chcę powtarzać jego “wyczynów” – mówi jedna z pracownic. W sprawę została włączona nawet policja. – Interweniowaliśmy kilkakrotnie, ale za każdym razem sprawa dotyczyła innego zdarzenia. Powiadamiali nas zarówno rodzice, jak i nauczyciele. Na nasz wniosek sprawa została oddana do sądu rodzinnego – mówi Adam Szeląg, rzecznik komendy miejskiej w Rzeszowie. Podkreśla również, że sprawa jest bardzo złożona między innymi ze względu na wiek dziecka i dla jego dobra nie są powielane informacje o jego zachowaniu.
Nowe środowisko lekiem na całe zło
Wicekurator Antoni Wydro, zapewnia że sprawa toczy się dwutorowo. Z jednej strony trwa postępowanie wyjaśniające, czy rodzice działają dla dobra dziecka, a z drugiej, czy dyrekcja szkoły zrobiła wszystko, aby zapobiec dalszemu rozwojowi sprawy. – Planujemy przeniesienie ucznia do nowej szkoły – mówi Wydro. – Nie oznacza to jednak, że dyrekcja źle wykonywała swoje obowiązki. Po prostu wszelkie podjęte środki okazały się niewystarczające. Nowe środowisko powinno wpłynąć pozytywnie na chłopca, który nie będzie czuł się już tak pewnie jak w obecnej szkole. Po pewnym ciągu zdarzeń następują też uprzedzenia wśród pracowników szkoły. Po za tym każdy nauczyciel ma swoje charakterystyczne metody, które mogą pomóc w uspokojeniu dziecka i przygotowaniu do normalnego funkcjonowania w życiu społecznym – dodaje.
Ewelina Nawrot



19 Responses to "9-latek od dwóch lat terroryzuje szkołę"