
Rosja powoli, stopniowo, ale konsekwentnie krok po kroku zajmuje Krym. Żołnierze bez żadnych oznaczeń zajmują coraz większy obszar republiki. Dla nikogo już nie jest tajemnicą i nikt nie ma żadnych wątpliwości, że ci nieoznaczeni ludzie w mundurach to Rosjanie. Oblegają oni ukraińskie bazy wojskowe na Krymie. W Sewastopolu opanowali i rozbroili dywizjon rakietowy sił powietrznych. Bardzo prawdopodobne wydaje się być to, że po Krymie przyjdzie pora na pozostałe części Ukrainy!
W sobotę Władimir Putin zażądał od wyższej izby rosyjskiego parlamentu zgody na wysłanie wojsk na Ukrainę. Wniosek prezydenta Rosji ma rzekomo związek z nadzwyczajną sytuacją w tym kraju. Zagrożone jest ponoć życie obywateli Rosji i członków sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej w Autonomicznej Republice Krymu. Jak można było przypuszczać, wniosek Putina został zaakceptowany przez Radę Federacji jednogłośnie! Przyjęty wniosek sprawia, że interwencja wojskowa Rosji na Ukrainie nie musi ograniczyć się tylko do Krymu. Moskwa być może zechce wprowadzić swoje wojska również do innych regionów Ukrainy.
Przejęcie Krymu trwa
20 km od Symferopola, w Pierewalnem, rosyjskie wojska w nieoznakowanych wozach próbowały przejąć ukraińską bazę artyleryjską! Uzbrojeni ludzie w mundurach bez oznaczeń próbowali również zajmować kolejne lotniska. Lotnisko w Symferopolu jest zamknięte. W mieście coraz bardziej rozszerza się obszar kontrolowany przez ludzi w mundurach rosyjskiego wojska. Patrolują już nie tylko otoczenie parlamentu i siedziby rządu, ale i sąsiednie place i skwery. Porozstawiali na ulicach karabiny maszynowe, a na dachach snajperów i nie dopuszczają mieszkańców! To już okupacja. W okolicach parlamentu zbierają się także zwolennicy zbliżenia Krymu z Rosją. Wyraźnie nie boją się żołnierzy z bronią, którzy wokół parlamentu założyli już stanowiska ogniowe.
Rosyjska dezinformacja
A Rosja prowadzi oczywiście dezinformację, chcąc zdezorientować ludzi. Rosyjski MSZ stworzył oświadczenie: „Rosja jest w najwyższym stopniu zaniepokojona ostatnimi wydarzeniami na Krymie. Niezidentyfikowani mężczyźni przysłani przez Kijów próbowali rano zająć na Krymie budynki MSW. Taka prowokacja pociąga za sobą ofiary. Oddziały samoobrony zapobiegły zajęciu gmachu. Te wydarzenia są dowodem na to, że dobrze znane kręgi polityczne próbują zachwiać sytuacją na półwyspie.” Zdaniem Moskwy, obecny rozwój sytuacji potwierdza dążenia nowych władz w Kijowie, by zdestabilizować półwysep. Walentyna Matwijenko, przewodnicząca Rady Federacji Rosyjskiej, zapytana, czy nie boi się, że USA i NATO wprowadzą wojska na Ukrainę, odpowiedziała: – „Na jakiej podstawie? Nie daliśmy im zgody.” To mówi wiele zamierzeniach Rosji.
Ukraina nie chce dać się sprowokować
Arsenij Jaceniuk, nowy ukraiński premier, żąda od Rosji wycofania wojsk. Władze w Kijowie mówią o prowokacji i rosyjskiej agresji na terytorium Ukrainy. Szef ukraińskiego rządu domaga się powrotu rosyjskich wojsk do baz. Podkreśla, że obecność rosyjskich wojskowych poza bazą Floty Czarnomorskiej na Krymie to jawne naruszenie obustronnych umów.
Premier powiedział też , że jego kraj jest gotowy bronić swej suwerenności. Wyraził też przekonanie, że Rosja nie zdecyduje się na interwencję wojskową. Ostrzegł, że oznaczałaby ona początek wojny i koniec wszelkich stosunków z Moskwą.
Ukraiński minister obrony narodowej, Ihor Teniuch, oświadczył: – Rosja wysłała na Krym 6 tys. żołnierzy i 30 transporterów opancerzonych. Ruchy wojsk rosyjskich rozpoczęły się wczoraj bez ostrzeżenia lub zgody Ukrainy, wbrew zasadzie nienaruszalności granic.
Tymczasowy prezydent Oleksandr Turczynow, powiedział: – Rosyjska armia blokuje bazy ukraińskiego wojska na Krymie. Postawili ultimatum, żądając opuszczenia bazy i grożąc bezpośrednim atakiem. Ultimatum miało wygasnąć o 5 nad ranem, jednak Rosjanie nie przypuścili ataku, ale sytuacja jest napięta. Nie mogłem skontaktować się z Putinem lub Miedwiediewem, ale rozmawiałem z przewodniczącym parlamentu Siergiejem Naryszkinem. Powiedziałem mu, że ukraińska armia będzie bronić swoich baz. Celem Rosji jest paraliż ukraińskiej gospodarki i wywołanie chaosu.
Zamieszki już poza Krymem
W Charkowie kilkadziesiąt osób jest poszkodowanych po szturmie prorosyjskich demonstrantów na budynki administracji. Świadkowie mówią, że w budynku obwodowej administracji, a także na wewnętrznym dziedzińcu słychać było strzały. Podjechały tam karetki pogotowia. Rannych aktywistów Euromajdanu, którzy byli zabarykadowani wewnątrz, wyprowadziła z gmachu milicja.
Co jest celem Rosji?
Eksperci twierdzą, że jest kilka wariantów tego, co Rosja chce uzyskać, właściwie wypowiadając wojnę Ukrainie. Najbardziej prawdopodobny wydaje się ten, że Rosja chce nie tyle doprowadzić do separatyzmu Krymu, ale w ogóle na oddzielenie się od Ukrainy południowych i wschodnich części Ukrainy. Wydawać by się mogło, że politycy powinni podejmować racjonalne decyzje. Niestety, wygląda na to, że w tym przypadku politycy rosyjscy postępują nieracjonalnie. Ponieważ Putin uznał, że to, co wydarzyło się w Kijowie to była rewolucja inspirowana przez USA i UE – poczuł się więc upokorzony i stwierdził, że zastosuje bardzo podobną strategię. Po prostu wyprowadzi wojsko i tłumy na ulicę, a wtedy przystąpi do negocjacji. Jedni będą mieli Krym, drudzy Kijów. Eksperci podkreślają, że jeżeli sytuacja nie zostanie unormowana w ciągu 48 godzin, to dojdzie do międzynarodowej izolacji Rosji i poważnego kryzysu w stosunkach międzynarodowych.
Zachód czeka nie wiadomo na co
Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen przed niedzielnym spotkaniem Rady Północnoatlantyckiej oświadczył: – Działania Rosji na Ukrainie zagrażają pokojowi w Europie i Rosja musi powstrzymać swe działania militarne i groźby. To, co Rosja robi na Ukrainie, jest pogwałceniem Karty Narodów Zjednoczonych. Rada Północnoatlantycka oceni implikacje rosyjskich działań dla europejskiego pokoju i bezpieczeństwa oraz dla relacji NATO z Rosją.
Prezydent USA Barack Obama rozmawiał telefonicznie z prezydentem Putinem. Putin powiedział, że Rosja rezerwuje sobie prawo do ochrony swoich interesów. Jak poinformował Biały Dom, Obama wyraził „głębokie zaniepokojenie oczywistym pogwałceniem przez Rosję suwerenności i terytorialnej integralności Ukrainy”.
Podobne zaniepokojenie prezydent USA wyraził w telefonicznych rozmowach z prezydentem Francji Francois Hollande’em i premierem Kanady Stephenem Harperem. Biały Dom informuje, że: „Przywódcy ustalili, że suwerenność Ukrainy i jej integralność terytorialna muszą być respektowane”.
Natomiast sekretarz stanu USA John Kerry zagroził Rosji, że jej wojskowa ingerencja na Krymie poważnie odbije się na relacjach USA-Rosja i międzynarodowej pozycji Rosji.
Szef amerykańskiej dyplomacji podkreślił, że przeprowadził konsultacje z szefami resortów zagranicznych na całym świecie, w celu skoordynowania następnych kroków. – Jesteśmy jednomyślni w naszej ocenie i będziemy ściśle współpracować w celu wspierania Ukrainy i jej mieszkańców w tym historycznym momencie – powiedział.
Kerry powtórzył, że USA potępiają inwazję i okupację terytorium Ukrainy przez Rosję, co nie tylko jest pogwałceniem ukraińskiej suwerenności i integralności terytorialnej, ale też stanowi zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa na Ukrainie i w całym regionie.
kp, na podst. gazeta.pl, rzeczpospolita.pl, fakt.pl, onet.pl, tvn24.pl, wikipedia.pl



10 Responses to "Anschluss Ukrainy – Putin 2014"