Witajcie w krainie, gdzie obcy kierowca zaginie

Konia z rzędem temu, kto bez łamania przepisów zmieści się na tym pasie do zawracania! Konno może się udać. Fot. Monika Kamińska (3)
Konia z rzędem temu, kto bez łamania przepisów zmieści się na tym pasie do zawracania! Konno może się udać. Fot. Monika Kamińska (3)

PRZEMYŚL. Znaki drogowe opracowane na zmylenie nietutejszych?

– Proszę popatrzeć na znaki drogowe w Przemyślu, toż to śmieszne – zachęcał nas nasz Czytelnik. – One są chyba po to, by zmylić „przeciwnika” w postaci kogoś nietutejszego – dodawał. – Bo tutejsi już wiedzą, że znaki informują fałszywie i jadą mimo nich. Ale kierowca spoza miasta może „zgłupieć” – zapewniał. – Nie wierzycie? To zapraszam na wycieczkę po takich miejscach – zadeklarował.

Daliśmy się na tę wycieczkę namówić i trzeba powiedzieć, że było ciekawie. Napotkaliśmy przynajmniej kilka miejsc, w których znaki informują o tym, że danym pasem można jechać tylko prosto, a tymczasem zaraz za tymi znakami znajdują się skręty. Czytelnik też pokazał nam pas do zawracania, na którym nie zdołałby nikt wykonać prawidłowo tego manewru nawet poczciwym „maluszkiem”, nie mówiąc o bardziej współczesnych „osobówkach”, a o samochodach ciężarowych nie wspominając. Dowiedzieliśmy się też, że „ślepota” ulicy to sprawa „uleczalna”, tylko się o niej nie informuje.

Zaskoczenie zaczyna się już przy wjeździe do Przemyśla od strony Rzeszowa. Tu znaki informują o pasach do jazdy prosto, z których potem nieoczekiwanie można skręcać w prawo. Można, jeśli się wie, że tam skręt jest i zdąży „wskoczyć” na pas, o którym żadnej informacji wcześniej nie było. Widać zajmujący się oznakowaniem tej drogi uznali, że kto ma wiedzieć, jak jechać, ten wie, a reszta niech jedzie prosto do miasta i nie wybrzydza.

Tak w Przemyślu kończy się „ślepa” ulica! Jak widać nie tylko ZUS umie „uzdrawiać”…
Tak w Przemyślu kończy się „ślepa” ulica! Jak widać nie tylko ZUS umie „uzdrawiać”…

Kto zbyt pochopnie chciałby Przemyśl opuścić, ale zmieni jednak zdanie, teoretycznie może zawrócić na wysokości Stacji Kontroli Pojazdów. Bardzo teoretycznie, bo konia z rzędem temu, kto dałby radę wykonać ten manewr bez łamania przepisów ruchu drogowego na wąskim i krótkim pasie do niego przeznaczonym.

W głębi miasta nie jest lepiej. Przy ulicy 29 Listopada w pobliżu marketów znanych sieci handlowych skrzyżowanie z ulicą Stanisława Augusta może naprawdę „ogłupić” niejednego kierowcę. Znaki informują o pasach do jazdy prosto w obu kierunkach oraz …o pierwszeństwie dla skręcających w lewo. Który znak „się liczy”?

Ciekawe jest także to, że w Przemyślu „uleczono” ślepotę jednej z ulic wiodących do osiedli domów jednorodzinnych, ale tym sukcesem zapomniano się pochwalić i znak nadal informuje, że ulica ta jest „ślepa” Nawiasem mówiąc, wjeżdża się na nią z pasa, o którym znak informuje, że prowadzi prosto, a tak naprawdę skręca w prawo.

Takich „perełek” jest w Przemyślu jeszcze sporo. Apelujemy do odpowiedzialnych za znaki: skoro nie da się oznakować prawidłowo, to umieśćcie pod napisem „Przemyśl wita” taką tabliczkę: „Witajcie w krainie, gdzie obcy kierowca zaginie”. W niektórych wioskach takie informacje dotyczące obcych i możliwości zagubienia się są umieszczane przez życzliwych tubylców na wiatach przystanków. I człowiek przynajmniej wie, czego się może spodziewać.

Monika Kamińska

A tu jest możliwość tylko jazdy prosto, ale pierwszeństwo mają skręcający w lewo. Ciekawe, jak tę ciekawostkę wyjaśnił kursant właśnie zdający egzamin na kategorię C w przemyskim WORD…
A tu jest możliwość tylko jazdy prosto, ale pierwszeństwo mają skręcający w lewo. Ciekawe, jak tę ciekawostkę wyjaśnił kursant właśnie zdający egzamin na kategorię C w przemyskim WORD…

9 Responses to "Witajcie w krainie, gdzie obcy kierowca zaginie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.