
KROSNO. Zadała swemu mężowi jeden cios nożem w klatkę piersiową.
Karę 8 lat pozbawienia wolności wymierzył w czwartek Sąd Okręgowy w Krośnie Beacie M. (42 l.), matce czworga dzieci, która została oskarżona przez prokuraturę o zamordowanie swego męża Piotra. Wyrok jest nieprawomocny.
Do wstrząsającej zbrodni doszło w nocy z 27 na 28 kwietnia ub. roku w Tokarni (powiat sanocki). Żona nożem kuchennym ugodziła męża w lewą część klatki piersiowej, w okolice serca. Mężczyzna wykrwawił się.
27 kwietnia w domu państwa M. odbywała się impreza suto zakrapiana alkoholem, z udziałem ich znajomych. Około północy, gdy goście wyszli z mieszkania, Piotr poprosił Beatę, aby zrobiła mu kolację. Gdy kobieta odmówiła, między małżonkami doszło do kłótni. W trakcie awantury kobieta chwyciła kuchenny nóż i zadała cios mężowi w klatkę piersiową. Cios okazał się śmiertelny. W tym czasie synowie państwa M. przebywali poza domem. Beata M. zadzwoniła na policję i poinformowała o tym co się stało, mówiąc: „Zabiłam męża”.
Proces toczył się z wyłączoną jawnością. W mowie końcowej prokurator domagał się kary 15 lat pozbawienia wolności dla oskarżonej, natomiast obrońca wnioskował o wymierzenie kary 4 lat więzienia, przy przyjęciu, iż oskarżona działała w warunkach obrony koniecznej, z przekroczeniem tejże obrony.
Zdaniem prokuratury, oskarżona działała z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia swego męża, a cios został zadany z dużą siłą, co świadczy o tym, że żona chciała pozbawić życia swego męża. Sąd przyjął jednak, że Beata M. działała z tzw. zamiarem ewentualnym.
Beata i Piotr byli małżeństwem z dwudziestoletnim stażem. Mieli czworo dzieci. Nadużywali alkoholu. Awantury w ich domu były na porządku dziennym. Mąż znęcał się nad dziećmi i żoną. Ta również po alkoholu była agresywna. Małżonkowie utrzymywali się z prac dorywczych. Rodzina korzystała z pomocy społecznej.
Wioletta Zuzak


