Beata M. dostała 8 lat więzienia za zabójstwo swego męża

Zdaniem prokuratury, Beata M. (42 l.) zabiła swego męża Piotra. Jeden raz pchnęła go kuchennym nożem. Mężczyzna zginął na miejscu. Fot. Wioletta Zuzak
Zdaniem prokuratury, Beata M. (42 l.) zabiła swego męża Piotra. Jeden raz pchnęła go kuchennym nożem. Mężczyzna zginął na miejscu. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. Zadała swemu mężowi jeden cios nożem w klatkę piersiową.

Karę 8 lat pozbawienia wolności wymierzył w czwartek Sąd Okręgowy w Krośnie Beacie M. (42 l.), matce czworga dzieci, która została oskarżona przez prokuraturę o zamordowanie swego męża Piotra. Wyrok jest nieprawomocny.

Do wstrząsającej zbrodni doszło w nocy z 27 na 28 kwietnia ub. roku w Tokarni (powiat sanocki). Żona nożem kuchennym ugodziła męża w lewą część klatki piersiowej, w okolice serca. Mężczyzna wykrwawił się.

27 kwietnia w domu państwa M. odbywała się impreza suto zakrapiana alkoholem, z udziałem ich znajomych. Około północy, gdy goście wyszli z mieszkania, Piotr poprosił Beatę, aby zrobiła mu kolację. Gdy kobieta odmówiła, między małżonkami doszło do kłótni. W trakcie awantury kobieta chwyciła kuchenny nóż i zadała cios mężowi w klatkę piersiową. Cios okazał się śmiertelny. W tym czasie synowie państwa M. przebywali poza domem. Beata M. zadzwoniła na policję i poinformowała o tym co się stało, mówiąc: „Zabiłam męża”.

Proces toczył się z wyłączoną jawnością. W mowie końcowej prokurator domagał się kary 15 lat pozbawienia wolności dla oskarżonej, natomiast obrońca wnioskował o wymierzenie kary 4 lat więzienia, przy przyjęciu, iż oskarżona działała w warunkach obrony koniecznej, z przekroczeniem tejże obrony.

Zdaniem prokuratury, oskarżona działała z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia swego męża, a cios został zadany z dużą siłą, co świadczy o tym, że żona chciała pozbawić życia swego męża. Sąd przyjął jednak, że Beata M. działała z tzw. zamiarem ewentualnym.

Beata i Piotr byli małżeństwem z dwudziestoletnim stażem. Mieli czworo dzieci. Nadużywali alkoholu. Awantury w ich domu były na porządku dziennym. Mąż znęcał się nad dziećmi i żoną. Ta również po alkoholu była agresywna. Małżonkowie utrzymywali się z prac dorywczych. Rodzina korzystała z pomocy społecznej.

Wioletta Zuzak

Leave a Reply

Your email address will not be published.