Zielona karta dla chorych na raka

Jak wyglądać będzie realizacja pakietu onkologicznego, pokażą już najbliższe miesiące. Fot. Wit Hadło
Jak wyglądać będzie realizacja pakietu onkologicznego, pokażą już najbliższe miesiące. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Pacjenci z zieloną kartą mają pierwszeństwo. Czy nie wypchną z kolejek tych, którzy kontynuują terapię?

Od nowego roku priorytet ma pakiet onkologiczny i chorzy, u których lekarz rodzinny lub specjalista podejrzewa nowotwór. A co z tymi, którzy z rakiem walczą już od kilku lat? Czy nie mają trudności z dostaniem się na wizyty kontrolne? – Na razie nie ma u nas żadnych ograniczeń w wizytach kontrolnych dla osób kontynuujących leczenie onkologiczne, co nie znaczy, że kiedy dotrze do nas duża fala nowych pacjentów, nie będziemy podnosić alarmu – mówi dr n. med. Jan Gawełko, szef Podkarpackiego Centrum Onkologicznego w Rzeszowie.

Nowych pacjentów, których mają wychwytywać lekarze rodzinni, na razie jest niewielu. – Wszystkich zielonych kart wydano na Podkarpaciu 465, z czego na podstawową opiekę zdrowotną (POZ) wypada 94, a ambulatoryjną opiekę specjalistyczną (AOS) ponad 70. Resztę kart wydały szpitale, najwięcej w Brzozowie – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie.

– Nasze centrum jest ostatnim ogniwem tego łańcucha. Żeby do nas dotrzeć, pacjent musi być przynajmniej wstępnie zdiagnozowany przez lekarza wydającego zieloną kartę, mieć wykonane USG, tomografię czy biopsję; zanim więc pacjent trafi na leczenie, może upłynąć 6-7 tygodni – mówi doktor Gawełko.

9 tygodni od wstępnego rozpoznania do podjęcia terapii
Według założeń pakietu onkologicznego, od postawienia wstępnego rozpoznania do rozpoczęcia terapii nie powinno minąć więcej niż dziewięć tygodni. – Do wdrożenia pakietu jesteśmy przygotowani, odbyliśmy szereg szkoleń na temat najczęściej spotykanych nowotworów, mamy dobry zespół i cały potrzebny do postawienia diagnozy sprzęt, i nie boimy się słabej potwierdzalności raka. Wprowadziliśmy ankiety dla pacjentów, kilka pielęgniarek zdecydowało się pełnić funkcję koordynatora, najpierw wstępnie weryfikującego objawy chorego, a następnie nie pozwalając mu poruszać się chaotycznie w systemie – mówi Stanisław Mazur, szef Centrum Medycznego Medyk w Rzeszowie. – Jeszcze przed wdrożeniem pakietu mieliśmy największą w regionie wykrywalność onkologiczną. Liczymy, że teraz będzie jeszcze lepiej.

Konsylium zadecyduje, jak ma wyglądać leczenie
Pacjentem z zieloną kartą i potwierdzoną diagnozą powinno następnie zająć się konsylium lekarskie. W jego skład powinni wejść lekarze różnych specjalności: chirurg onkolog, radioterapeuta, onkolog kliniczny, a w miarę potrzeb laryngolog czy ginekolog zajmujący się chorymi na nowotwory. To konsylium ma zdecydować, czy najpierw powinna być interwencja chirurga, potem chemioterapia i radioterapia, czy najpierw chemioterapia, operacja chirurgiczna, a potem radioterapia.

Konsylia w składzie wymaganym przez przepisy ministerialne są w stanie zorganizować bez problemów tylko dwa szpitale – Podkarpackie Centrum Onkologii w Rzeszowie oraz Podkarpacki Ośrodek Onkologiczny w Brzozowie. Czy to oznacza, że pacjenci z całego województwa będą musieli jeździć do Rzeszowa lub Brzozowa?

– Jeżeli zajdzie taka potrzeba, będziemy organizować konsylia dla pacjentów z innych placówek – mówi dr Jan Gawełko, dyrektor Podkarpackiego Centrum Onkologii przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie.

Anna Moraniec

2 Responses to "Zielona karta dla chorych na raka"

Leave a Reply

Your email address will not be published.