
RZESZÓW, PODKARPACIE. Pacjenci z zieloną kartą mają pierwszeństwo. Czy nie wypchną z kolejek tych, którzy kontynuują terapię?
Od nowego roku priorytet ma pakiet onkologiczny i chorzy, u których lekarz rodzinny lub specjalista podejrzewa nowotwór. A co z tymi, którzy z rakiem walczą już od kilku lat? Czy nie mają trudności z dostaniem się na wizyty kontrolne? – Na razie nie ma u nas żadnych ograniczeń w wizytach kontrolnych dla osób kontynuujących leczenie onkologiczne, co nie znaczy, że kiedy dotrze do nas duża fala nowych pacjentów, nie będziemy podnosić alarmu – mówi dr n. med. Jan Gawełko, szef Podkarpackiego Centrum Onkologicznego w Rzeszowie.
Nowych pacjentów, których mają wychwytywać lekarze rodzinni, na razie jest niewielu. – Wszystkich zielonych kart wydano na Podkarpaciu 465, z czego na podstawową opiekę zdrowotną (POZ) wypada 94, a ambulatoryjną opiekę specjalistyczną (AOS) ponad 70. Resztę kart wydały szpitale, najwięcej w Brzozowie – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie.
– Nasze centrum jest ostatnim ogniwem tego łańcucha. Żeby do nas dotrzeć, pacjent musi być przynajmniej wstępnie zdiagnozowany przez lekarza wydającego zieloną kartę, mieć wykonane USG, tomografię czy biopsję; zanim więc pacjent trafi na leczenie, może upłynąć 6-7 tygodni – mówi doktor Gawełko.
9 tygodni od wstępnego rozpoznania do podjęcia terapii
Według założeń pakietu onkologicznego, od postawienia wstępnego rozpoznania do rozpoczęcia terapii nie powinno minąć więcej niż dziewięć tygodni. – Do wdrożenia pakietu jesteśmy przygotowani, odbyliśmy szereg szkoleń na temat najczęściej spotykanych nowotworów, mamy dobry zespół i cały potrzebny do postawienia diagnozy sprzęt, i nie boimy się słabej potwierdzalności raka. Wprowadziliśmy ankiety dla pacjentów, kilka pielęgniarek zdecydowało się pełnić funkcję koordynatora, najpierw wstępnie weryfikującego objawy chorego, a następnie nie pozwalając mu poruszać się chaotycznie w systemie – mówi Stanisław Mazur, szef Centrum Medycznego Medyk w Rzeszowie. – Jeszcze przed wdrożeniem pakietu mieliśmy największą w regionie wykrywalność onkologiczną. Liczymy, że teraz będzie jeszcze lepiej.
Konsylium zadecyduje, jak ma wyglądać leczenie
Pacjentem z zieloną kartą i potwierdzoną diagnozą powinno następnie zająć się konsylium lekarskie. W jego skład powinni wejść lekarze różnych specjalności: chirurg onkolog, radioterapeuta, onkolog kliniczny, a w miarę potrzeb laryngolog czy ginekolog zajmujący się chorymi na nowotwory. To konsylium ma zdecydować, czy najpierw powinna być interwencja chirurga, potem chemioterapia i radioterapia, czy najpierw chemioterapia, operacja chirurgiczna, a potem radioterapia.
Konsylia w składzie wymaganym przez przepisy ministerialne są w stanie zorganizować bez problemów tylko dwa szpitale – Podkarpackie Centrum Onkologii w Rzeszowie oraz Podkarpacki Ośrodek Onkologiczny w Brzozowie. Czy to oznacza, że pacjenci z całego województwa będą musieli jeździć do Rzeszowa lub Brzozowa?
– Jeżeli zajdzie taka potrzeba, będziemy organizować konsylia dla pacjentów z innych placówek – mówi dr Jan Gawełko, dyrektor Podkarpackiego Centrum Onkologii przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie.
Anna Moraniec



2 Responses to "Zielona karta dla chorych na raka"