Manko w parkomatach

- Musimy dokładnie zbadać tę sprawę - mówi Mariusz Szewczyk, burmistrz Dębicy. - Gdy będziemy znali wielkość start, jakie poniosło miasto, będę mógł coś więcej powiedzieć. - Na razie nie chcę spekulować. Fot. Artur Getler
– Musimy dokładnie zbadać tę sprawę – mówi Mariusz Szewczyk, burmistrz Dębicy. – Gdy będziemy znali wielkość start, jakie poniosło miasto, będę mógł coś więcej powiedzieć. – Na razie nie chcę spekulować. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Pracownik dębickiego ratusza został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Zajmował się m.in. wybieraniem pieniędzy z parkomatów i wpłacaniem ich na konto Urzędu Miasta. Nie wszystkie pieniądze z parkomatów wpłynęły na konto.

W tej chwili trwa badanie rozmiarów start. Mężczyzna pracował przy parkomatach od 2010 roku. W zakresie jego obowiązków było m.in. opróżnianie ich z pieniędzy i wpłacanie ich na konto ratusza. – Wykryliśmy niezgodność wydruku z parkomatu z kwotą, jaka wpłynęła na konto urzędu – mówi Mariusz Szewczyk, burmistrz Dębicy.

W tej chwili burmistrz nie chce podawać kwot, o jakie może chodzić, nie wiadomo też, czy manko było jednorazowym incydentem, czy też procederem. Wiadomo natomiast, że burmistrz powołał specjalny zespół, który ma zbadać tę sprawę. O pomoc poproszona została firma zajmująca się obsługą parkomatów. Zespół porówna wydruk z urządzeń z wpływami na konto ratusza. Wtedy możliwe będzie ustalenie rozmiaru kradzieży.

Burmistrz ze zgłoszeniem sprawy do organów ścigania czeka do czasu, aż dokładnie poznany zostanie zakres nieprawidłowości. – Chcę najpierw wiedzieć, jakie straty poniosło miasto – wyjaśnia.

Burmistrz zapowiada, że więcej informacji o sprawie będzie można podać w czwartek. Poinformował nas, że pracownik odpowiedzialny za parkomaty został zwolniony dyscyplinarnie.

ArtG

One Response to "Manko w parkomatach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.