
DĘBICA. Pracownik dębickiego ratusza został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Zajmował się m.in. wybieraniem pieniędzy z parkomatów i wpłacaniem ich na konto Urzędu Miasta. Nie wszystkie pieniądze z parkomatów wpłynęły na konto.
W tej chwili trwa badanie rozmiarów start. Mężczyzna pracował przy parkomatach od 2010 roku. W zakresie jego obowiązków było m.in. opróżnianie ich z pieniędzy i wpłacanie ich na konto ratusza. – Wykryliśmy niezgodność wydruku z parkomatu z kwotą, jaka wpłynęła na konto urzędu – mówi Mariusz Szewczyk, burmistrz Dębicy.
W tej chwili burmistrz nie chce podawać kwot, o jakie może chodzić, nie wiadomo też, czy manko było jednorazowym incydentem, czy też procederem. Wiadomo natomiast, że burmistrz powołał specjalny zespół, który ma zbadać tę sprawę. O pomoc poproszona została firma zajmująca się obsługą parkomatów. Zespół porówna wydruk z urządzeń z wpływami na konto ratusza. Wtedy możliwe będzie ustalenie rozmiaru kradzieży.
Burmistrz ze zgłoszeniem sprawy do organów ścigania czeka do czasu, aż dokładnie poznany zostanie zakres nieprawidłowości. – Chcę najpierw wiedzieć, jakie straty poniosło miasto – wyjaśnia.
Burmistrz zapowiada, że więcej informacji o sprawie będzie można podać w czwartek. Poinformował nas, że pracownik odpowiedzialny za parkomaty został zwolniony dyscyplinarnie.
ArtG



One Response to "Manko w parkomatach"