Co z czasowym parkowaniem koło dworca?

Zaparkowanie samochodu w rejonie ul. ks. Ruczki nierzadko graniczy z cudem. Fot. Paweł Galek
Zaparkowanie samochodu w rejonie ul. ks. Ruczki nierzadko graniczy z cudem. Fot. Paweł Galek

KOLBUSZOWA. Skargi na brak możliwości parkowania przy ul. ks. Ludwika Ruczki wracają jak bumerang.

Bliskość dworca powoduje, że przyjezdni zostawiają tam rano swoje auta, jadą autobusem lub pociągiem do pracy, i wracają późnym popołudniem, blokując w ten sposób innym miejsca. Parkują tam też tiry, zajmując kilka miejsc postojowych przez cały dzień.

Grzegorz Dzimiera, komendant Straży Miejskiej, jeszcze przed wakacjami obiecał, że będzie działał w kierunku wprowadzenie tam czasowego ograniczenia parkowania, które, jak mówił, sprawdziło się na Rynku: – Myślę, że do 60 minut by wystarczyło – zaznaczył.

Minęły wakacje, a czasowego ograniczenia parkowania przy ul. ks. Ruczki jak nie było, tak nie ma. – Ja o tym pamiętam – zapewniał Dzimiera na ostatniej sesji Rady Miejskiej. – Były wakacje i urlopy pokomplikowały całą sytuację. Rozmawiałem o tym z panią Elą Lis (kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w magistracie – przyp. red). Na najbliższym posiedzeniu komisji ds. organizacji ruchu na pewno ten wniosek zostanie postawiony.

pg

3 Responses to "Co z czasowym parkowaniem koło dworca?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.