
RZESZÓW. Członkowie Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl mają wątpliwości co do odpowiedniego gospodarowania pieniędzmi zapisanymi w Rzeszowskim Budżecie Obywatelskim na rok 2016.
Pieniądze pozyskane z Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego na realizację zadania z I Kategorii „Poprawa rzeszowskiej infrastruktury rowerowej – budowa bezpiecznych przejazdów rowerowych”, według mieszkańców, zostają przeznaczone na cele, które nie zostały uwzględnione w projekcie.
W ubiegłym roku mieszkańcy decydowali, na co przeznaczą 7,5 mln zł z budżetu obywatelskiego. Najwięcej głosów zdobyła „Poprawa rzeszowskiej infrastruktury rowerowej – budowa bezpiecznych przejazdów rowerowych”. Za bezpieczeństwem na skrzyżowaniach miejskich zagłosowało blisko 3 tys. mieszkańców.
Rowerzystom zależało, aby w obrębie wymienionych przez nich dróg i skrzyżowań na istniejących już ciągach pieszo-rowerowych powstały bezpieczne, dobrze oznakowane przejazdy rowerowe. Odcinków dróg dla rowerów, na których powinny powstać przejazdy rowerowe, na liście mieszkańców znalazło się około 60.
Chodniki zamiast przejazdów?
Problem pojawił się w momencie, kiedy miasto w połowie grudnia ubiegłego roku ogłosiło, że w ciągu ulic Siemieńskiego i Trembeckiego zostaną przebudowane chodniki z przystosowaniem ich do ścieżek rowerowych. Pomysł nie spodobał się członkom Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl głównie dlatego, że miał zostać zrealizowany w ramach zadania inwestycyjnego budowy bezpiecznych przejazdów.
23 lutego na stronie internetowej BIP (Biuletyn Informacji Publicznej) pojawiło się zawiadomienie o wyborze najkorzystniejszej oferty. Przetarg wygrała Firma Usługowo-Handlowa AN-KOP z Domaradza, która zadanie zadeklarowała się wykonać za kwotę przekraczającą 158 tys. zł. – Przykre jest, że pieniądze, które pozyskaliśmy na budowę bezpiecznych przejazdów rowerowych trafią na budowę chodników na drogach, których nasz projekt nie zakładał – mówi Daniel Kunysz, prezes Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl
Jak twierdzi, członkowie stowarzyszenia wielokrotnie zabiegali o spotkanie z dyrektorem MZD. – Mając na uwadze dobro zgłoszonego projektu, poprosiliśmy dyrektora MZD o spotkanie, aby jak najlepiej zagospodarować pozyskane pieniądze. Niestety nam go odmówiono. Inne urzędy same początkiem roku kontaktowały się z nami, aby omówić realizację pozostałych zwycięskich projektów. Dla przykładu, wspólnie z Zarządem Zieleni Miejskiej rozmawialiśmy o budowie oświetlonego boiska do unihokeja, bike-polo i placu treningowego dla rolkarzy pod mostem Zamkowym. Była to wspólna inicjatywa rowerzystów i rolkarzy. Projekt przeszedł do realizacji w drugiej kategorii osiedlowej i po konsultacjach z nami ogłoszono przetarg – dodaje Kunysz.
Wyjaśnienia tej sprawy szukaliśmy w Miejskim Zarządzie Dróg. – Nikt się ze mną nie kontaktował – mówi Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. Dodając, że zadania z RBO 2016, w dalszym ciągu będą realizowane według możliwości technicznych.
Agata Flak



37 Responses to "Rowerzyści kontra drogowcy"