Rowerzyści kontra drogowcy

Członkowie Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl od 3 lat zgłaszali projekty poprawy rzeszowskiej infrastruktury rowerowej do budżetu obywatelskiego. Teraz, gdy udało im się wygrać, pieniądze według nich przekazywane są na inne cele, których projekt nie zakładał. Fot. Wit Hadło
Członkowie Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl od 3 lat zgłaszali projekty poprawy rzeszowskiej infrastruktury rowerowej do budżetu obywatelskiego. Teraz, gdy udało im się wygrać, pieniądze według nich przekazywane są na inne cele, których projekt nie zakładał. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Członkowie Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl mają wątpliwości co do odpowiedniego gospodarowania pieniędzmi zapisanymi w Rzeszowskim Budżecie Obywatelskim na rok 2016.

Pieniądze pozyskane z Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego na realizację zadania z I Kategorii „Poprawa rzeszowskiej infrastruktury rowerowej – budowa bezpiecznych przejazdów rowerowych”, według mieszkańców, zostają przeznaczone na cele, które nie zostały uwzględnione w projekcie.

W ubiegłym roku mieszkańcy decydowali, na co przeznaczą 7,5 mln zł z budżetu obywatelskiego. Najwięcej głosów zdobyła „Poprawa rzeszowskiej infrastruktury rowerowej – budowa bezpiecznych przejazdów rowerowych”. Za bezpieczeństwem na skrzyżowaniach miejskich zagłosowało blisko 3 tys. mieszkańców.

Rowerzystom zależało, aby w obrębie wymienionych przez nich dróg i skrzyżowań na istniejących już ciągach pieszo-rowerowych powstały bezpieczne, dobrze oznakowane przejazdy rowerowe. Odcinków dróg dla rowerów, na których powinny powstać przejazdy rowerowe, na liście mieszkańców znalazło się około 60.

Chodniki zamiast przejazdów?
Problem pojawił się w momencie, kiedy miasto w połowie grudnia ubiegłego roku ogłosiło, że w ciągu ulic Siemieńskiego i Trembeckiego zostaną przebudowane chodniki z przystosowaniem ich do ścieżek rowerowych. Pomysł nie spodobał się członkom Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl głównie dlatego, że miał zostać zrealizowany w ramach zadania inwestycyjnego budowy bezpiecznych przejazdów.

23 lutego na stronie internetowej BIP (Biuletyn Informacji Publicznej) pojawiło się zawiadomienie o wyborze najkorzystniejszej oferty. Przetarg wygrała Firma Usługowo-Handlowa AN-KOP z Domaradza, która zadanie zadeklarowała się wykonać za kwotę przekraczającą 158 tys. zł. – Przykre jest, że pieniądze, które pozyskaliśmy na budowę bezpiecznych przejazdów rowerowych trafią na budowę chodników na drogach, których nasz projekt nie zakładał – mówi Daniel Kunysz, prezes Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl

Jak twierdzi, członkowie stowarzyszenia wielokrotnie zabiegali o spotkanie z dyrektorem MZD. – Mając na uwadze dobro zgłoszonego projektu, poprosiliśmy dyrektora MZD o spotkanie, aby jak najlepiej zagospodarować pozyskane pieniądze. Niestety nam go odmówiono. Inne urzędy same początkiem roku kontaktowały się z nami, aby omówić realizację pozostałych zwycięskich projektów. Dla przykładu, wspólnie z Zarządem Zieleni Miejskiej rozmawialiśmy o budowie oświetlonego boiska do unihokeja, bike-polo i placu treningowego dla rolkarzy pod mostem Zamkowym. Była to wspólna inicjatywa rowerzystów i rolkarzy. Projekt przeszedł do realizacji w drugiej kategorii osiedlowej i po konsultacjach z nami ogłoszono przetarg – dodaje Kunysz.

Wyjaśnienia tej sprawy szukaliśmy w Miejskim Zarządzie Dróg. – Nikt się ze mną nie kontaktował – mówi Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. Dodając, że zadania z RBO 2016, w dalszym ciągu będą realizowane według możliwości technicznych.

Agata Flak

37 Responses to "Rowerzyści kontra drogowcy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.